Lewandowski Zbigniew

Lewandowski




English version



Zbigniew Lewandowski


Zbigniew Lewandowski, codenames Szyna, Zbyszek and Iza, was born on 23 January 1909. He was an engineer, teacher, officer of the Home Army. In 1934, he graduated from the Cadet Corps No 3 in Rawicz. He also graduated from H. Wawelberg and S. Rotwand’s Mechanical-Technical School and the General Constructional Department of the Engineering Faculty of the Warsaw University of Technology, as well as the Electrical Institute of the University of Toulouse and Engineering Cadet School in Warsaw, where in 1936 he received a golden sabre from General Kutrzeba.

In September 1939 he commanded a railroad bridges company. In the Home Army, he served as deputy commander of combat engineers of the Warsaw District and commander of railroad combat engineering troops of the District. He established and headed the Bureau of Technical Research at the Home Army Headquarters’ Combat Engineering Department. He trained the cadets from the Assault Groups of the Grey Ranks in sabotage and diversion. He lectured at the Electrical Department of Wawelberg’s School. He designed a special mine that could be sent by mail. He organized and commanded the following assault-diversion missions: Crown, Railway Retaliation, Retaliation for Zamojszczyzna. He also organized military assistance and was an instructor for the Jewish Combat Organization. On 23 April 1943, he took part in the Mur relief operation to help the ghetto insurgents.

In the Warsaw Uprising, he was heavily wounded during an assault on the Pasta building. After surrender, he was imprisoned by the Germans. After the war, he worked as contract professor at H. Wawelberg and S. Rotwand’s Engineering School, and when the school merged with the Warsaw University of Technology, he became deputy professor and then associate professor. He died on 29 July 1990.


Zbigniew Lewandowski ps. "Szyna", "Zbyszek',"Iza" (ur. 23 stycznia 1909, zm. 29 lipca 1990), inżynier, nauczyciel, kpt./mjr sł. st. sap., oficer AK

Okres przed wojną

Ukończył Korpus Kadetów Nr 3 w Rawiczu w 1934r. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H. Wawelberga i S. Rotwanda oraz Sekcji Ogólnokonstrukcyjnej Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej, Instytutu Elektrycznego Uniwersytetu w Tuluzie oraz Szkoły Podchorążych Inżynierii w Warszawie. We wszystkich tych uczelniach zajmował czołowe lokaty, a jako prymus Szkoły Podchorążych Inżynierii otrzymał w roku 1936 złotą szablę z rąk gen. Kutrzeby, późniejszego dowódcy Armii "Poznań".

Okres podczas wojny

W kampanii wrześniowej był d-cą kompanii mostów kolejowych.
W Armii Krajowej był zastępcą dowódcy saperów Okręgu Warszawskiego, dowodził saperskimi oddziałami kolejowymi Okręgu oraz był organizatorem i szefem Biura Badań Technicznych przy Wydziale Saperów w Komendzie Głównej AK. Był także wykładowcą w zakresie sabotażu i dywersji podchorążych z Grup Szturmowych Szarych Szeregów. Skonstruował specjalną minę w postaci nadającej się do przesłania pocztą.
  • Biuro Badań Technicznych
    W skład Biura wchodziły działy: prototypów i wzorców, studiów nad materiałami bojowymi, studiów nad sabotażem i dywersją transportowy, wydawnictw, referat materiałów i sprzętu zrzutowego, patrol poligonowy i dywersyjno-doświadczalny, archiwum i magazyn. Zadaniem Biura stało się: przystosowanie do użytku materiałów wybuchowych pozostałych po kampanii wrześniowej 1939 r., opracowanie i przetestowanie materiałów i urządzeń do sabotażu i dywersji (zwłaszcza kolejowej), opracowanie odpowiednich instrukcji i przygotowanie instruktorów do działań sabotażowo-dywersyjnych, testowanie i dostosowanie do wymogów konspiracyjnych sprzętu i materiałów ze zrzutów lotniczych. Biuro posiadało własny poligon doświadczalny w lasach koło Józefowa pod Warszawą a zatrudniało ok. 30 osób. http://www.polishresistance-ak.org/PR_WWII_texts/25_Artykul.pdf
  • Kursy minerek
    Kpt. Lewandowski przygotował program kursu dla Kobiecych Patroli Minerskich i przeprowadził szkolenie. Zgodnie z programem szkolenia,  minerki znały się na rodzajach i zastosowaniu różnych materiałów wybuchowych , spłonkach i minerskich zapalnikach: mechanicznych, elektrycznych, chemicznych, zegarowych i innych. Umiały stosować różnorodne środki zapalające i gasić pożary. Wiedziały wszystko o budowie i funkcjonowaniu szlaków kolejowych, łącznie z urządzeniami ruchu, konstrukcją mostów, przepustów drogowych i kolejowych. Umiały niszczyć i naprawiać urządzenia telekomunikacyjne. Umiejętności swe wykorzystały  w licznych akcjach dywersyjnych i sabotażowych  na początku wojny w ramach Związku Odwetu, a od 1942 roku  w składzie KEDYWU  Okręgu Warszawskiego. http://kw.pl.eu.org/ak/minerki.htm
  • Mina pocztowa
    Mina ta była pomyślana jako prostopadłościenne pudełko z dykty o wymiarach 180x60x60 mm, zbliżone kształtem i wielkością do pudełka cygar. Wewnątrz znajdował się silny ładunek materiału wybuchowego (trotylu) oraz zespół zapalników: elektryczny i dwa chemiczne czasowe. Z chwilą otwarcia wieczka pudełka następowało automatyczne zamknięcie obwodu elektrycznego. Powodowało to detonację zapalnika elektrycznego i wybuch trotylu. Zapalniki czasowe chemiczne zbezpieczały minę przed zbyt wczesną detonacją. Dopiero bowiem w ciągu pięciu godzin od momentu zgniecenia cienkiej rurki miedzianej zapalnika chemicznego - ładunek był odbezpieczony. I dopiero wtedy mogła nastąpić eksplozja po otwarciu pudełka.
    Minę konstrukcji inż. "Szyny" można było stosunkowo łatwo zmontować, bezpiecznie magazynować i przenosić. Przystępując do jej wykorzystania wystarczało zgnieść palcami rurkę zapalnika, a następnie zawiązać sznurkiem i nadać jako przesyłkę na poczcie pod odpowiednim adresem. Przed upływem pięciu godzin można było jeszcze paczkę bezpiecznie otworzyć, zdemontować i unieszkodliwić. Po pięciu godzinach niewinna na pozór paczka stawała się bardzo niebezpieczną bombą.
    Mimo to jednak mogła być w dalszym ciągu zupełnie bezpiecznie dotykana, przenoszona, nawet rzucana. Nie wydawała żadnego szmeru ani zapachu. Mozna było oderwać kawałek papieru z opakowania i sprawdzić, że przesyłka zawiera wewnątrz piękne pudełko. Jednak z chwilą rozcięcia mocnego sznurka odwinięcie papieru wieczko pudełka odskakiwało i uzbrojony ładunek wybuchał z dużą siłą niszczycielską.
    2 i 3 marca 1943 roku "Tosia" (Antonina Mijalówna) kierowniczka produkcji kobiecych zespołów saperskich Kedywu Okręgu Warszawskiego i "Rena" (Helena Kwiatkowska), zwana popularnie "Pufką", specjalistką od precyzyjnych robót minerskich - przygotowały w myśl instrukcji inż. "Szyny" pudełka wybuchowe w mieszkaniu przy ul. Chełmskiej 29 m. 4. "Pufka" z pomocą "Isi" (Irena Hahn) układała kostki trotylu w pudełkach z dykty, montowała przewody elektryczne i zapalniki. "Tosia" uzbrajała ładunki zakładając zapalniki i dokonywała ostatecznej kontroli działania przewodów.
    Po ukończeniu montażu "Tosia" zaniosła 9 gotowych pudełek wybuchowych w zwykłej gospodarskiej torbie na spotkanie z inż. "Szyną" przy ul. Mokotowskiej 52. "Szyna" sprawdził konstrukcję paczek, po czym "Tosia" udała się z niebezpiecznym bagażem do lokalu przy ul. Zielnej, gdzie por. "Marynarz" jeden z oficerów Kedywu Okręgu, opatrzył paczki odpowiednimi adresami.
    Wykorzystując "wtyczkę" w pałacu Blanka, sekretarza jednego z wysokich urzędników niemieckich, uzyskano oryginalne drukowane naklejki z odpowiednimi nagłówkami oraz adresami służbowymi lub prywatnymi głośniejszych oprawców hitlerowskich z Guberni Generalnej. Wszystkie paczki zaadresowano do Warszawy i Krakowa, w tym do siedziby gubernatora dystryktu warszawskiego Fishera w pałacu Bruhla, do Standthauptmanna Leista w pałacu Blanka, do szefa Arbeitsamtu na Długiej.
    3 marca 1943 r. po południu "Tosia" z "Marynarzem" nadawali paczki w centralnym urzędzie warszawskich Deutsche Post Osten na pl. Napoleona, jako przesyłki polecone. Mijało właśnie mniej więcej 5 godzin od chwili zgniecenia miedzianych rurek zapalników chemicznych we wszystkich pudełkach. Od tej pory rozpakowanie ich musiało wywołać zamierzony skutek. "Tosia" i "Marynarz" byli jeszcze świadkami beztroskiego rzucania paczek przez funkcjonariuszy pocztowych na stos innych przesyłek oczekujących na ekspedycję, po czym spełniwszy zadanie opuścili pocztę.
    4 marca nastąpił tajemniczy wybuch w pałacu Bruhla, którego ofiarą padło dwóch Niemców z otoczenia gubernatora Fishera -  jeden zginął na miejscu, drugi został ciężko ranny. W tym samym dniu zginął przy otwieraniu paczki funkcjonariusz Arbeitsamtu na ul. Długiej. W pałacu Blanka otwierano przesyłkę pocztową już z zachowaniem pewnych środków ostrożności. Mimo to wybuch nastąpił. Były ofiary w rannych wśród personelu niemieckiego.
    Wiadomość o wybuchach bomb w mocno strzeżonych budynkach niemieckich rozeszły się dość szybko po mieście i odbiły się nawet pewnym echem w prasie konspiracyjnej. Ze zrozumiałych jednak względów tylko nieliczne osoby w Warszawie orientowały się w prawdziwych przyczynach tych eksplozji. Natomiast w kołach hitlerowskich zorientowano się natychmiast, że wchodzi tu w grę zorganizowana akcja. Niemcy byli skłonni przypisywać jej nawet dużo większy zasięg niż miała w rzeczywistości.
    Jak wynikało z meldunków otrzymanych przez wywiad podziemia wybuchy paczek zaskoczyły całkowicie i mocno zastraszyły funkcjonariuszy hitlerowskich w Warszawie i Krakowie. Na ulicach obu miast ukazały się natychmiast wzmocnione patrole wojska, żandarmerii oraz policji. Poszczególne urzędy w całej Generalnej Guberni zostały zaalarmowane telefonicznie i telegraficznie ostrzeżeniem o wybuchowych paczkach. Spotęgowało to zamieszanie wśród Niemców i daleko idącą nieufność do wszelkich przesyłek pocztowych.
    Gestapowcom udało się uchwycić na czas kilka paczek w drodze do adresatów. Wezwani eksperci-pirotechnicy próbowali w jednym przypadku rozbroić pudełko i zbadać działanie bomby. Nie udało im się to. Według relacji naocznego świadka jeden z pirotechników zginął przy otwieraniu paczki, drugiego wybuch ciężko ranił. Pozostałych paczek przejętych na poczcie Niemcy już nie badali. Zniszczyli je granatami z bezpiecznej odległości.
    Śmiercionośne przesyłki pocztowe nie dosięgły właściwych adresatów, dygnitarzy hitlerowskich w Warszawie i Krakowie. Wybuchy raziły jednak funkcjonariuszy z ich najbliższego otoczenia, nastąpiły w mocno stezeżonych budynkach administracji okupanta, wskazały na groźne możliwości polskiego podziemia. (...)
    "Z notatnika kronikarza 1939-1944"
    Władysław Bartoszewski
    Stolica: Warszawski Tygodnik Ilustrowany  (1958 r., nr 36.)
Kpt. Lewandowski był również organizatorem i dowódcą dywersyjno-bojowych akcji kolejowych:
  • "Wieniec"
    W nocy z 7 na 8 października 1942 r. z rozkazu dowódcy warszawskiego Związku Odwetu kpt. Jerzego Lewińskiego „Chuchra” oddziały AK dowodzone przez por. Józefa Pszennego „Chwackiego” - dowódcy Batalionu Saperów Praskich AK i por. Zbigniewa Lewandowskiego „Zbyszka” przeprowadziły w okolicach Warszawy akcję „Wieniec” w celu zablokowania niemieckiego transportu kolejowego. W wyniku akcji wykolejeniu uległy dwa parowozy, dwa wagony kolejowe oraz jeden wagon osobowy; biorący udział w akcji żołnierze AK nie odnieśli żadnych obrażeń.
  • "Odwet Kolejowy"
    Za akcję „Wieniec” Niemcy reagują wzmożonym terrorem, już 15 października zostaje rozstrzelanych, na wydmach Łuże koło Lasek, 39 więźniów Pawiaka. Dzień później, 16 października 1942 r. na pięciu szubienicach, umieszczonych w pobliżu miejsc dokonanych akcji, powieszono dalszych 50-ciu więźniów Pawiaka.
    Ze strony Armii Krajowej represje te spotkały się ze zdecydowaną odpowiedzią, którą było zaplanowanie i przeprowadzenie kolejnej kolejowej akcji sabotażowej o kryptonimie "Odwet kolejowy". Celem tej akcji było zablokowanie linii kolejowych biegnących od Wisły na wschód. Cztery patrole uderzeniowe w nocy z 16 na 17 listopada 1942 r. udały się samochodami lub motocyklami z przyczepami na wyznaczone im odcinki:
    • pod Łukowem działał patrol pod dowództwem dowódcy Akcji "Wieniec" por. Z. Lewandowskiego "Zbyszka" (który był jednocześnie zastępcą dowódcy akcji) oraz patrol kobiecy pod dowództwem K. Olszewskiej,
    • pod Dęblinem patrol kpt. J. K. Andrzejewskiego,
    • pod Białą Podlaską patrol kpt. M. Kurkowskiego.
    Efektem tej akcji było wykolejenie 5 pociągów, zniszczenie jednego mostu kolejowego i uszkodzenie drugiego, przerwanie w dwóch miejscach torów kolejowych oraz wykolejenie trzech pociągów ratowniczych na minach-pułapkach.
    http://www.dws-xip.pl/PW/bitwy/pw4b.html

  • "Odwet za Zamojszczyznę"
    W noc sylwestrową 31.XII.1942/1.I.1943 patrole saperskie Kedywu KG wykonały akcję "Odwet za Zamojszczyznę" [nazywaną również akcją "Wieniec II"]: wysadziły mosty w Radomiu i Chotyłowie, uszkodziły urządzenia kolejowe na stacjach w Minkowicach, Ruskich Piaskach i Werbkowicach, wysadziły tory kolejowe w Kraśniku, Skierniewicach, w tunelu warszawskim i na stacji Zamość.
    http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/zwiazek_odwetu.htm
Był także organizatorem zbrojnej pomocy i instruktorem wojskowym dla Żydowskiej Organizacji Bojowej działającej w Getcie Warszawskim. 23 kwietnia 1943 r. wziął udział w akcji "Mur", idąc na odsiecz walczącemu gettu, wraz z oficerami Armii Krajowej "Kedywu" Okręgu Warszawskiego. Akcja polegała na zaatakowaniu i wysadzeniu zamkniętej bramy w murze getta. Akcja nie powiodła się, zlikwidowano jedynie posterunki niemieckie na ul.Okopowej i unieszkodliwiono załogę niemieckiego samochodu jadącego do getta.

W latach 1940-44 był wykładowcą dwóch przedmiotów Geometrii Wykreślnej i Kreśleń Technicznych na Wydziale Elektrycznym w Szkole Wawelberga. Jego uczniami byli między innymi: Janek Bytnar "Rudy", Alek Dawidowski "Glizda", Jurek Masiukiewicz "Mały", Tadeusz Zawadzki "Zośka", Jan Wuttke "Czarny Jaś".
Podczas Powstania Warszawskiego ciężko ranny w czasie ataku na Pastę.
Po Powstaniu w niewoli niemieckiej - Oflag II-C Woldenberg.

Okres po wojnie

W latach 1945-51 był profesorem kontraktowym Szkoły Inżynierskiej im. H. Wawelberga i S. Rotwanda, a po przyłączeniu tej Szkoły do Politechniki Warszawskiej był zastępcą profesora, a następnie docentem na Wydziale Samochodów i Ciągników.
Był również jednym z inicjatorów i organizatorów Wieczorowej Szkoły Inżynierskiej w Warszawie, jej długoletnim wykładowcą (począwszy od wykładu inauguracyjnego do końca istnienia tej szkoły).
Pełnił funkcję prodziekana Wydziału Samochodów i Ciągników, a następnie Wydziału Maszyn Roboczych i Pojazdów Politechniki Warszawskiej.
Był organizatorem i długoletnim kierownikiem Zakładu Geometrii Wykreśłnej, opiekunem Katedry Matematyki B.
Autor licznych skryptów i podręczników akademickich, trzykrotny laureat indywidualnej nagrody Ministra Szkolnictwa Wyższego.
28 stycznia 2009 r. Senat Politechniki Warszawskiej postanowił umieścić na fasadzie budynku Wydziału Transportu - Nowej Kreślarni przy ul. Koszykowej 74 tablicę pamiątkową poświęconą doc. Zbigniewowi Lewandowskiemu.

Odznaczenia

  • Order Virtuti Militari V klasy,
  • Order Krzyża Grunwaldu III klasy,
  • Krzyż Walecznych,
  • Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski,
  • Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami,
  • Krzyż Armii Krajowej,
  • Warszawski Krzyż Powstańczy,
  • Krzyż Partyzancki,
  • Medal za Warszawę,
  • Medal Zwycięstwa i Wolności

Zdjęcia

Ćwiczenia z rysunku technicznego w szkole Wawelberga i Rotwanda podczas okupacji. Na zdjęciach inż. Zbigniew Lewandowski mjr "Szyna" ze studentami. Fotografie ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego
http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Zbigniew_Lewandowski_8

Lewandowski
sygn. MPW-IK/341

Lewandowski
Na pierwszym planie z prawej inż. Zbigniew Lewandowski (mjr "Szyna") ze studentami roku, którego był opiekunem w gmachu Fizyki Politechniki Warszawskiej,
sygn. MPW-IK/340

Lewandowski
Drugi z prawej Jan Bytnar "Rudy", pierwszy z lewej Leopold Kummant,
sygn. MPW-IK/344


Pytania testowe


Czy wiesz, że ...