Przedsiębiorstwo „Tramwaje i Autobusy m. st. Warszawy” podczas II wojny światowej oraz działalność konspiracyjna jego pracowników

Józef Noji
Lekkoatleta, olimpijczyk Józef Noji pracujący w Warszawie jako motorniczy tramwaju, kieruje tramwajem jadącym na Plac Narutowicza. Data wydarzenia: luty 1937. W czasie II wojny światowej w konspiracji, aresztowany przez Gestapo i więziony na Pawiaku, zastrzelony w niemieckim obozie koncentracyjnym KL Auschwitz. Pośmiertnie odznaczony przez komendę główną Armii Krajowej dnia 16 czerwca 1944 Krzyżem Walecznych oraz 20 listopada 1944 roku przez Prezydenta RP na uchodźstwie Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami.
https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/215710/12b73a31c6bfd3bd90f2567b9f072040/

Przed pierwszym września 1939 roku w przedsiębiorstwie Tramwaje i Autobusy m. st. Warszawy pracowało łącznie 8 205 osób.
Pracownicy tramwajów i autobusów warszawskich walczyli i ginęli za swoje miasto. Mówiąc o Powstaniu Warszawskim nie można o nich zapominać.

Kalendarium

  • 3 listopada 1939 roku władze okupacyjne zlikwidowały ruch autobusowy dla obsługi mieszkańców miasta.
  • 13 grudnia 1940 roku w warsztatach tramwajowych przy ul. Młynarskiej na Woli został przeprowadzony pierwszy w okupowanej Warszawie strajk robotników żądających poprawy warunków płacowych. Niemcy aresztowali 4 delegatów robotniczych i 2 polskich dyrektorów. Ratując pozostałych uczestników strajku przed rozstrzelaniem, w ręce Gestapo oddał się dobrowolnie działacz PPS Karol Bem. Został wywieziony do obozu w Dachau, gdzie zginął w kwietniu 1941 roku.
  • 1 lipca 1941 roku stara przedwojenna nazwa przedsiębiorstwa przestała istnieć. Została ona zastąpiona nazwą „Miejskie Zakłady Komunikacyjne w Warszawie” (Städtische Verkehrsbetriebe Warschau).
  • Jesienią 1941 roku rozpoczęła się w okupowanej Warszawie spontaniczna akcja mieszkańców nazywana „Sabotażem tramwajarzy”, polegająca na tym, że warszawiacy. zdając sobie sprawę z głodowych pensji wypłacanych tramwajarzom, chcąc im przyjść z pomocą, często po wykupieniu biletów nie przyjmowali od konduktorów reszty, nie odbierali biletów, najczęściej jednak, i to robili niemal wszyscy, wysiadając z tramwaju zwracali bilet konduktorowi, który mógł go sprzedać powtórnie innemu pasażerowi.
  • 20 sierpnia i 2 września 1942 roku odbudowane przedsiębiorstwo poniosło bardzo dotkliwą stratę. Sowieccy lotnicy pomylili obiekty kolejowe na terenie miasta i zbombardowali dokładnie warsztaty tramwajowe na Woli. Straty po owych bombardowaniach nie zostały usunięte aż do końca wojny. Zniszczeniu uległy obrabiarki i inne wysokiej klasy urządzenia. Efektem było gwałtowne pogarszanie się stanu taboru tramwajowego, wycofywanie z ruchu coraz większej liczby wozów i ustawianie ich w zajezdniach.
  • 22 października 1943 roku przy ul. Młynarskiej 2 (róg Wolskiej) rozstrzelano 17 zakładników przywiezionych z Pawiaka (w niemieckim obwieszczeniu podano nazwiska 10 ofiar). Kilka godzin później niemiecki patrol zastrzelił dwie kobiety modlące się w miejscu egzekucji.
  • 2 sierpnia 1944 roku powstańcy razem z tramwajarzami wyprowadzili z zajezdni tramwaje, które posłużyły do zbudowania barykady przecinającej połączenie wschódzachód, o którą prowadzono ciężkie walki, kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk. 4 sierpnia wzmocnione siły nieprzyjaciela ponowiły atak. Przed przeważającymi siłami wroga powstańcy musieli wycofać się i 5 sierpnia definitywnie opuścili teren zajezdni.
  • 5 sierpnia 1944 roku na skrzyżowaniu ulic Wolskiej i Młynarskiej (w pobliżu zajezdni) i w pobliskich ogrodach Niemcy rozstrzelali około tysiąca mężczyzn, kobiet i dzieci, przede wszystkim z domów przy ul. Kraszewskiego. Doprowadzono tam również co najmniej 200 Polaków wyciągniętych ze schronu w fabryce Franaszka, których wymordowano następnie przy użyciu granatów i broni maszynowej. Zwłoki rozstrzelanych zostały spalone na tyłach zajezdni. Budynki zostały także spalone, całe wyposażenie, urządzenia i pozostały tabor całkowicie zniszczone.
    Egzekucje tak wspominała ówczesna mieszkanka Woli Janina Rozińska: „Razem z dziećmi znalazłam się w zajezdni tramwajowej w tłumie ok. 200 osób, przeważnie kobiet i dzieci oraz kobiet ciężarnych (...). Z karabinu maszynowego Niemcy otworzyli ogień do naszej stłoczonej grupy. Po pierwszej salwie ze stłoczonego tłumu zaczęli się podnosić ranni, a wówczas Niemcy rzucali w tłum granaty ręczne (...). Aż do zmroku podchodzili do leżących Niemcy, celując do poruszających się równocześnie z żartami i śmiechami, zwłaszcza gdy ranny został trafiony”. Warszawa wspomina pomordowanych na Woli http://www.tvp.info/8183386/informacje/polska/warszawa-wspomina-pomordowanych-na-woli/

Działalność konspiracyjna i sabotażowa

Tuż po kapitulacji Warszawy w początkach października 1939 roku na bazie oddziałów LOPP, które istniały przed 1 września 1939 m.in. w warsztatach tramwajowych na Woli, Centralnych Warsztatach Samochodów Miejskich (CWSM) przy Włościańskiej podjęto próbę zorganizowania pierwszych komórek konspiracyjnych do przeprowadzania małych akcji sabotażowo-dywersyjnych.
Dowódcami pierwszych komórek konspiracyjnych zostawali na ogół dawni majstrowie lub pracownicy nadzoru, dyspozytorzy, kontrolerzy. W listopadzie 1939 roku powstała pierwsza komórka w CWSM pod komendą obermajstra Antoniego Pawłowskiego. Początkowo zajmowała się głównie małym sabotażem polegającym m.in. na ukrywaniu dokumentacji technicznej wytworzonej w CWSM, jak również przeciąganiem w nieskończoność napraw niemieckich samochodów, które trafiły na krótkie remonty. Ukrywano również niektóre elementy wyposażenia warsztatowego, które uniemożliwiały normalne funkcjonowanie warsztatów (głównie elementy wyposażenia elektrycznego). Rozbudowywano siatkę łączności i kolportowano pierwsze podziemne wydawnictwa. W pierwszych miesiącach kierownictwo komórki rozbudowywało swoje struktury i nawiązało kontakt z konspiracyjnymi KOP, PPS-WRN i NOW, które budowały przyszły ZWZ. W początkach 1940 roku w Tramwajach powstała konspiracyjna organizacja bojowa KOP skupiająca tramwajarzy.
Niemal równolegle powstawała komórka konspiracyjna organizacji bojowej KOP w warsztatach na Woli, którą organizował Stefan Mikołajewski. Dość szybko w struktury komórki wciągnął kierowców, konduktorów i instruktorów i rozpoczął akcję małego sabotażu.
Jednym z najbardziej czynnych ośrodków podziemnej walki z wrogiem przedsiębiorstwa „Miejskie Zakłady Komunikacyjne w Warszawie” był Wydział Drogowo-Budowlany. Pierwsze prace konspiracyjne datują się już od 1940 roku. Prowadzili je pracownicy umysłowi i fizyczni, złączeni, jak nigdy dotąd, wspólnotą uczuć i zdecydowaną na wszystko wolą walki. Prace szły w dwóch kierunkach – ściśle wojskowym, w kontakcie z istniejącymi wojskowymi organizacjami podziemnymi oraz cywilnym, mającym głównie na celu zabezpieczenie majątku przedsiębiorstwa i uprawianie sabotażu, który paraliżował lub co najmniej utrudniał realizację zamierzeń niemieckiego nadzoru. Miało to bardzo doniosłe znaczenie, jeżeli weźmie się pod uwagę, że z majątku tramwajowego Niemcy czerpali materiały i urządzenia dla zaspokojenia swoich potrzeb wojennych. Ukrywanie tych materiałów lub unieruchomienie maszyn było najczęściej stosowanym sposobem walki na tym odcinku.
Pracownicy autobusowi prowadzili akcję małego sabotażu. Polegała ona na opóźnianiu w przygotowaniu autobusów do ruchu przez zamiany drobnych elementów na zużyte w silnikach, w skrzyniach biegu i innych częściach podwozia, zakładanie pękniętych resorów, dolewanie do paliwa i smarów materiałów ze zlewów itp. Takie działania utrudniały i wybitnie opóźniły przekazanie przez okupanta do Krakowa 20 autobusów „Chevrolet”, uniemożliwiły przekazanie 12 autobusów do Ożarowskich Zakładów Fabryki Kabli, które miały służyć do przewożenia administracji niemieckiej, uniemożliwiły uruchomienie linii autobusowej „F”, której autobusy kursujące na trasie Dworzec Główny – Paluch miały na celu pracę dla Niemców przez dowożenie pracowników naprawczych warsztatów samochodowych oraz żołnierzy „Wermachtu” do lotniska. Robota konspiracyjna i sabotażowa pociągała za sobą mnóstwo ofiar.
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/27177/00028133-0001.pdf
http://warszawa.getto.pl/index.php?mod=view_record&tid=zdarzenia&rid=2597080672576277168

Walki w Powstaniu Warszawskim

Pierwsze poważniejsze przygotowania do powstania rozpoczęły się w lutym 1944 roku i polegały m.in. na przydzieleniu pracowników do poszczególnych służb i oddziałów bojowych. Wielu związanych było z organizacjami bojowymi działającymi w strukturach ZWZ na terenie przedsiębiorstwa, inni związani byli z komórkami Armii Krajowej czy Armii Ludowej działającymi w Warszawie i okręgu warszawskim. Oddziały bojowe przechodziły szkolenia w podwarszawskich lasach. Inne oddziały, które miały pełnić tzw. służbę pomocniczą (łączność, pomoc medyczna, porządek publiczny itd.) przechodziły szkolenia w prywatnych mieszkaniach tramwajarzy. Część członków komórek konspiracyjnych przygotowywała zapasy żywności, paliwa i była przydzielona do zabezpieczenia mienia tramwajowego. Według relacji odpowiedzialnych za przygotowania komórek konspiracyjnych w Tramwajach, wszystkie oddziały, służby pomocnicze osiągnęły pełną zdolność bojową w początkach lipca 1944 roku.
Kierownikiem zajezdni „Wola” z ramienia polskiej Dyrekcji był inż. Mieczysław Iwanowski, naczelnik Wydziału Ruchu, który równocześnie był komendantem obrony przeciwlotniczej złożonej z 40 ludzi.
Najwięcej tramwajarzy było żołnierzami III batalionu Organizacji Wojskowej Powstańczego Pogotowia Socjalistów - OW PPS.
W dniu 28 lipca 1944 roku, po ogłoszeniu pogotowia w oddziałach AK, rozpoczęto przerzut broni kompanii III batalionu OW PPS w miejsce przewidzianej koncentracji – z ulicy Młynarskiej 48 i Wolskiej 136 na miejsce zbiórek w domach przy ulicach Ludwiki i Krochmalnej oraz na róg ulic Karolkowej i Wolskiej. Akcję organizowali: kpt. Karol Kryński „Waga”, st. ogn. Jan Ostrowski „Hart”, st. sierż. Władysław Czerwiński „Stefan”. W trakcie przewozu broni na ul. Wolskiej, przy ul. Karolkowej przechwycono dodatkowo wóz taborów węgierskich z 3 cekaemami, karabinami i amunicją. Zawartość złożono na podwórzu przy ul. Płockiej 33.
Na dzień 1 sierpnia ustalono miejsce zgrupowania batalionu – Kościół oo. Redemptorystów przy ulicy Karolkowej 49. Przybyło ok. 400 żołnierzy i milicjantów posiadających 26 karabinów, 52 pistolety i 1 ckm oraz 120 butelek z benzyną. Ryszard Maciąg w swoich ustaleniach określa liczbę żołnierzy batalionu na ok. 400-420, w tym 200 żołnierzy pierwszego rzutu.
2. kompania (w czasie powstania 323 pluton) OW PPS składała się głównie z pracowników Wydziału Budowlano-Drogowego Tramwajów. Do wybuchu powstania pluton 2. kompanii współdziałał w plutonem Kedywu AK Wola, organizując dywersję. Dowódcą kompanii był tramwajarz, związkowiec Jan Ostrowski ps. „Hart”.
Przy batalionie działała 3. kompania Milicji PPS (ok. 250 osób), którą dowodził por. Henryk Kański, a jednym z plutonów kompanii konduktor Stanisław Łukaszewski.
We wtorek dnia 1 sierpnia, około godziny 17. rozległy się strzały i nadeszły wieści o wybuchu powstania. Wkrótce stały się widoczne dymy pożarów na zachodnich krańcach miasta, na ulicy Wolskiej pojawiły się czołgi, dochodziły stamtąd odgłosy walk. Na teren MZK padały pociski, które m.in. zdemolowały część gmachu dyrekcyjnego. Z zajętej przez Niemców fabryki Philipsa przy Karolkowej padły na teren MZK strzały karabinowe, które zabiły dwóch ludzi.
W dniu wybuchu powstania część tramwajarzy zgłosiła się do swoich oddziałów na mieście, a część utworzyła swoje oddziały.
Wieczorem 1 sierpnia do oddziału OW PPS złożonego z tramwajarzy zajezdni dołączył oddział OW PPS kpt. „Wagi” i rankiem 2 sierpnia z pomocą ludności cywilnej i tramwajarzy zaczęto budować z przewróconych wozów tramwajowych, obciążonych piaskiem i złomem, silną zaporę, barykadę przeciwczołgową na rogu Młynarskiej i Wolskiej. Podoficerowie kompanii Milicji PPS Henryk Słabuszewski i Józef Tulikowski wyprowadzili przeznaczone na budowę barykady wozy tramwajowe. Siły na barykadzie uzupełnił także oddział AL z Koła pod dowództwem ppor. „Stacha”. Milicja PPS zajęła pozycję w remizie zajezdni i na południowej stronie ulicy Wolskiej, zaś batalion OW PPS – odcinek ul. Młynarskiej pomiędzy ulicami Wolską a Górczewską.
Od rana 2 sierpnia oddział batalionu w składzie 60 żołnierzy oraz pluton AL broniły barykady na ul. Wolskiej i Młynarskiej przed natarciem niemieckich czołgów. Sytuację uratowało przeciwuderzenie oddziałów z batalionu „Czata” i batalionu „Pięść”. Niemcy rozbili prowizoryczną barykadę przy ul. Młynarskiej, ale ogień z Młyna Michlera i okolicznych domów (AL, OW PPS, pluton 300) zmusił Niemców do odwrotu. W wyniku walk zginęło ok. 30 Niemców. Około godziny 16.00 nastąpiło przeciwuderzenie oddziałów III Rejonu i Zgrupowania „Radosław”, w rejonie ul. Górczewskiej. W natarciu brali udział żołnierze batalionów „Czata” i OW PPS pod dowództwem por. Henryka Sawickiego „Rafała”. W batalionie „Czata” zginęło 6 żołnierzy, zaś 18 zostało rannych. W oddziałach batalionu OW PPS straty wyniosły 4 zabitych i 11 rannych. Niemcy zostali jednak zmuszeni do odwrotu. Obrońcy barykady uzyskali dzięki temu starciu dodatkowe uzbrojenie porzucone przez wroga. Tego samego dnia oddziały batalionu zdobyły na ulicy Kalinki granatnik oraz kilka karabinów. Według innej wersji broń tę zdobyto w nocy z 1 na 2 sierpnia we wspólnym ataku OW PPS i AL na zajezdnię tramwajową.
Około 11.00 oddziały batalionu Dirlewangera wtargnęły na teren Gimnazjum Miejskiego im. Sowińskiego przy ul. Kalinki, a godzinę później wkroczyły na teren zajezdni tramwajowej bronionej przez Milicję PPS i OW PPS, atakując barykadę z południowej strony. Jednocześnie rozstrzelali 36 żołnierzy PPS wziętych do niewoli. Ciężko raniony został sierż. pchor. Bolesław Zmorzyński „Wicher” (zamordowano go w szpitalu 7 sierpnia). Około godziny 14. (według innych wersji o 15.) barykada padła. Dowódca kpt. Wacław Stykowski ps. „Hal”, dowódca Rejonu II (Koło) Obwodu III Wola, wydał rozkaz, aby ranni i nieuzbrojeni wycofali się na Wronią. Batalion OW PPS wraz z Milicją PPS został odrzucony w kierunku Śródmieścia. Tego dnia według relacji zebranych przez Antoniego Przygońskiego zginęło 47 żołnierzy batalionu, a 18 zostało rannych, zaś według relacji zebranych przez Lesława Bartelskiego w oddziale PPS zginęło 11 żołnierzy, zaś 18 odniosło rany.
Po przebiciu się czołgów obrońcy z OW PPS i oddziału AL powrócili na swoje stanowiska, obsadzając ponownie barykadę w walce trwającej do zmroku. Jako jednych z najbardziej wyróżniających się żołnierzy broniących barykady kpt. „Hal” wskazywał st. sierż. „Mirka” (Lecha Matawowskiego) z AL i sierż. pchor. „Wichra” (Bolesław Zmorzyński) z OW PPS.
3 sierpnia o godzinie 8.00 żołnierze batalionu wraz z innymi obrońcami barykady (m.in. oddziałem AL pod dowództwem st. sierż. Lecha Matawowskiego „Mirka” oraz plutonem chor. Władysława Kulaska „Jaśmina” z 1. kompanii II Rejonu odparli atak pancerny. Przed czołgami pędzono cywilów jako zasłonę przed ogniem powstańców. Jednocześnie piechota niemiecka podpalała domy na ul. Wolskiej. Po odparciu ataku, w celu wzmocnienia barykady, skierowano tam pluton ppor. Tadeusza Chorążyka „Czarnego” z batalionu „Parasol”.
W nocy z 3 na 4 sierpnia odbudowano barykadę z głębokim rowem przeciwczołgowym. Pozycja od razu została zajęta przez żołnierzy batalionu OW PPS, którzy zajęli również budynki poza nią po południowej stronie ulicy Wolskiej (zabudowania szpitala św. Stanisława traktowane były jako obszar zdemilitaryzowany pod flagą Czerwonego Krzyża).
O godzinie 17.00 batalion zajął fabrykę marmolady „Woka” na rogu ulic Górczewskiej i Leszno, zaś kompania Milicji zajęła bez walki remizę Zakładów Tramwajowych. Według innych wersji remiza została zdobyta dopiero w nocy przez Milicję PPS oraz oddział ppor. Zbigniewa Paszkowskiego ps. „Stach” z Armii Ludowej.
W dniu 5 sierpnia o świcie oddziały OW PPS trzymały nadal barykadę na Wolskiej. Południowe ubezpieczenie całej linii obronnej od cmentarza powązkowskiego do szpitala św. Stanisława na Wolskiej stanowiła Milicja PPS. Początkowe natarcie zgrupowania Reinefartha około godziny 7.00 zostało odparte, żołnierze plutonu AL zniszczyli czołg. Około 8. pluton OW PPS zajmujący pozycje w fabryce Franaszka przed barykadą i przy zabudowaniach szpitala św. Stanisława przepuścił Niemców, a następnie otworzył skuteczny ogień, zmuszając ich do wycofania. Według Lesława Bartelskiego barykady broniło wówczas ok. 200 żołnierzy (z tego 100 z OW PPS, oddział Czwartaków, pluton „Czarnego” z batalionu „Parasol”), posiadających 3 cekaemy, 1 granatnik, 62 karabiny, 16 pistoletów maszynowych i 260 granatów.
Niestety, 6 sierpnia 1944 roku, pod naporem sił niemieckich, powstańcy wycofywali się w kierunku Śródmieścia i Starego Miasta. Pluton 323 (dawna 2. kompania III batalionu OW PPS) brał później udział w walkach na Starym Mieście.
6 sierpnia 1944 roku Niemcy rozpoczęli rozstrzeliwanie ludności cywilnej na terenie fabryki „Ursus” przy Skierniewickiej.
Nagle, również 6 sierpnia, zjawili się Niemcy na ulicy Młynarskiej, podpalili wszystkie budynki MZK, pospędzali ludzi z domów, schronów i piwnic przed gmach administracyjny i tam rozstrzelali ok. 300 osób, w tym dużo kobiet i dzieci. Rannych, którzy jeszcze dawali oznaki życia, Niemcy dobijali z rewolwerów, kilkakrotnie rzucali granaty na stosy ofiar.
Podobne egzekucje odbyły się przed domem mieszkalnym tramwajarzy przy Karolkowej 45, w pobliżu przylegającego do kościoła oo. Redemptorystów, gdzie ofiarami padło ok. 30 księży, oraz przed budynkiem Warsztatów Głównych, gdzie Niemcy rozstrzelali i spalili 60 osób, m.in. inżyniera Jana Tymowskiego – dyrektora Elektrowni i Tramwajów w Bydgoszczy.
W ciągu nocy inżynier Iwanowski z małżonką i kilkunastu innymi osobami przeszli bocznymi uliczkami na teren elektrowni tramwajowej przy ulicy Przyokopowej 28, gdzie zastali około 70-80 osób z inżynierem Wegnerem, naczelnikiem elektrowni na czele. Inżynier Wegener łudził się, że jemu i jego ludziom, pilnującym dobra publicznego i nie biorącym w akcji powstańczej udziału, nic nie grozi. Niestety, były to tylko złudzenia i z grupy niemal 80 osób cudem ocalało tylko 5.
6 sierpnia Niemcy wkroczyli na teren elektrowni i wszystkich, których tam zastali, popędzili ulicą Wolską, gdzie przy fabryce Franaszka mężczyzn rozstrzelali. Straciło tam życie około 40 osób, m.in. inżynier Herman Wegner, inżynier Ludwik Sarnowiec – kierownik nadzoru montażu kotłów, Zygmunt Poller – starszy majster, Józef Zienkiewicz – majster, Józef Hodor – zastępca starszego majstra. Kobiety poprowadzono do kościoła św. Wojciecha, potem popędzono pieszo do Pruszkowa i wywieziono do Niemiec.
Okrucieństwo Niemców nie ograniczało się do masowych rozstrzeliwań z karabinów automatycznych, podczas których żołnierze należący do oddziału egzekucyjnego strzelają do skazanych na komendę, zbiorowo, nie zaś indywidualnie. Zdarzały się wypadki masowego zabijania mężczyzn, kobiet i dzieci kulą w kark.

Wydarzenia w innych zajezdniach

Pisząc o udziale tramwajarzy w Powstaniu trzeba wspomnieć także o innych oddziałach i cywilach operujących na terenach pozostałych zajezdni.
Zajezdnia Muranów
W sumie na terenie zajezdni 2 sierpnia znajdowało się około 300 osób w tym po-nad 200 tramwajarzy, których liczba stale się zwiększała, gdyż dołączali kolejni z okolic Muranowa i Woli. 5 sierpnia załoga zajezdni liczyła ponad 500 osób. W za-jezdni znajdowała się również kompania kpt. Tomasza Wierzejskiego „Zgody” oraz drużyny Milicji PPS, które operowały na Żoliborzu. 8 sierpnia w godzinach wieczor-nych na terenie zajezdni „Muranów” przy Sierakowskiej, pilnowanej przez tramwaja-rzy pod kierownictwem inż. Czesława Gila, pojawili się powstańcy ze zgrupowania „Leśnik” dowodzonego przez ppłk. „Leśnika” Jana Szypowskiego.
Zajezdnia, poza wiązaniem przez 11 dni sił niemieckich i ukraińskich broniących Dw. Gdańskiego, pełniła również bardzo ważną rolę aprowizacyjną dla ludności cywilnej i powstańców.
Ostatecznie 20 sierpnia powstańcy opuścili rejon remizy i barykady na Sierakowskiej. Obrona kompleksu komunikacyjnego - w tym zajezdni autobusowej - bez wątpienia przedłużyła czas samego powstania o tydzień lub dwa. Po upadku Muranowa, przed Niemcami była już tylko Starówka. W ruinach zajezdni pozostały ciała powstańców i tramwajarzy.
Zajezdnie na Mokotowie
W zajezdni na Mokotowie, przy ulicy Puławskiej 13/15 z chwilą wybuchu Powstania było około 40 osób personelu, w tym kilka kobiet. Niemcy wycofali się i oddali teren we władanie pierwszego oddziału powstańczego. Nie na długo jednak. W środę 2 sierpnia zjawił się większy oddział.
niemiecki i wyprowadził z zajezdni około 25 osób i popędził w stronę Morskiego Oka. Jeszcze tego samego dnia 25 tramwajarzy wraz z innymi złapanymi przez Niemców powstańcami rozstrzelano.
Zajeznia w Rakowcu
Na terenie zajezdni tramwajowej „Rakowiec” przy ulicy Opaczewskiej znajdowało się w momencie wybuchu Powstania tylko około 25 pracowników i kilkunastu członków ich rodzin. Wszystkie wagony były w ruchu. W nocy z 1 na 2 sierpnia, gdy rozwijało się Powstanie, napływali pracownicy ruchu zatrzymani na ulicach na skutek braku prądu dla wagonów. Liczba osób obecnych przy zajezdni wzrosła do około 75.
W sobotę 5-go sierpnia pojawił się na Szosie Krakowskiej pułk Ukraińców, którego oddziały zbliżały się tyralierą do zajezdni. Wkrótce ją otoczyli i ludzi znajdujących się w zajezdni popędzili ku ulicy Grójeckiej. Tam rozpoczęto przygotowania do masowego rozstrzelania.
Zajezdnia „Rakowiec” z przyległymi zabudowaniami do końca września stała nienaruszona. Po kapitulacji Powstania Niemcy wszystkie budynki spalili, podminowali mury i wysadzili zajezdnię w powietrze.
Wagony z których była zbudowana barykada powstańcza, na ulicy Młynarskiej róg Wolskiej. W trakcie szturmu jednostek niemieckich wagony w większości spłonęły.
Zajezdnia na Pradze
Remiza przy Kawęczyńskiej znalazła się w rejonie zajętym przez żołnierzy - powstańców Armii Krajowej. Zabudowania zdobyli żołnierze porucznika Henryka Malowidzkiego „Rana”– Pluton Praga w sile 48 osób, którzy także wdarli się do zabudowań kolejowych na rogu Brzeskiej i Kijowskiej.
Niestety słabe uzbrojenie powstańców, brak środków łączności dało o sobie szybko znać i zdobyte punkty w dniu 1 sierpnia oddawano po krótkich walkach w ręce Niemców.
Zajezdnia tramwajowa przeszła w ręce Niemców następnego dnia, 2 sierpnia. Walki na Pradze trwały do 4 sierpnia, jednak najczęściej były to już pojedyncze potyczki.
Kilkunastu tramwajarzy z zajezdni „Praga” walczyło również w innych oddziałach powstańczych na Pradze, a kilku po lewej stronie Wisły.
Atak na CWSM
Powstańcy ze „Żniwiarza”, pierwszy atak na tereny Centralnych Warsztatów Samochodów Miejskich CWSM - Opel przy ulicy Włościańskiej przypuścili 6 sierpnia, ale ostatecznie dopiero 14 sierpnia zajęli teren „Opla”. Zapewne nikt nie zdawał sobie wówczas sprawy, że przez ponad półtora miesiąca będzie to linia frontu.
Warto nadmienić, że od 2 sierpnia na terenie „Opla” przebywała już grupa 10 tramwajarzy oraz grupa cywilów z pobliskich osiedli mieszkaniowych, uciekających przed Niemcami. Grupie przewodził inż. Jan Kubalski, który z ramienia Dyrekcji Tramwajów był odpowiedzialny za zabezpieczenie w czasie Powstania terenów CWSM. Grupa głównie zajmowała się pilnowaniem terenów budynków i terenu wokół podstacji tramwajowej.
29 września oddziały broniące "Opla" zagrożone odcięciem, wycofały się.
Informacje zamieszczone w niniejszym punkcie pochodzą z artykułu Kazimierza Winka "Ludzie komunikacji w Powstaniu Warszawskim", zamieszczonego w Miesięczniku Zarządu Transportu Miejskiego 8 (102) siwepień 2016.

Informacje o wybranych pracownikach

  • Jan Ostrowski ps. „Hart” (ur. 1910 – zm. 17 sierpnia 1944 roku w Warszawie).
    Jan Ostrowski
    Tramwajarz, elektryk, wieloletni pracownik, na stanowisku majstra, w Głównych Warsztatach Tramwajów Miejskich na Woli (według innej wersji pracownik Wydziału Budowlano-Drogowego Tramwajów Miejskich). Od 1939 roku członek Gwardii Ludowej WRN. W stopniu starszego ogniomistrza artylerii dowodził kadrową 2. kompanią, a po przekształceniu 323 plutonem Armii Krajowej w III batalionie OW PPS im. Stefana Okrzei. W 1943 roku organizator zamachu na Alfreda Dehnela, niemieckiego naczelnika Warsztatów Tramwajowych Wola. Na czele swojego plutonu walczył na Woli, następnie w ramach kompanii wolskiej dowodził plutonem na Muranowie w zgrupowaniu „Leśnik”. Ciężko raniony 10 sierpnia w boju na ulicy Inflanckiej. Zmarł siedem dni później w szpitalu. Odznaczony pośmiertnie Krzyżem Walecznych oraz, rozkazem dowódcy AK nr 424 z 18 września 1944 roku, Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari „za dzielność, inicjatywę i dobry przykład dla podwładnych”. Order został zweryfikowany pozytywnie uchwałą Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari z dnia 13 października 2011 roku. Pośmiertnie awansowany do stopnia podporucznika.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Ostrowski_%28socjalista%29
  • Józef Noji (ur. 8 września 1909 roku w Pęckowie, zm. 15 lutego 1943 roku w Auschwitz).
    Jan Ostrowski
    Lekkoatleta, olimpijczyk, jedenastokrotny mistrz Polski w biegach na dystansie 5000 i 10 000 metrów. Zawodnik Sokoła Poznań oraz dwóch warszawskich klubów sportowych Legii i Syreny Warszawa. W okresie międzywojennym od 1937 roku pracował w Warszawie jako motorniczy tramwaju. W 1939 roku przygotowywał się do igrzysk olimpijskich roku 1940, ścigając się w krajowych i międzynarodowych zawodach z czołówką europejskich biegaczy oraz ze swoim największym rywalem w Polsce Januszem Kusocińskim. Do wybuchu wojny dziesięciokrotnie reprezentował barwy narodowe w meczach międzypaństwowych. Po zakończeniu wojny zgłosił się do pracy w Warszawie w warsztatach tramwajowych. Ze względu na swoje osiągnięcia sportowe zwrócił uwagę Niemców. Dwukrotnie zaproponowali mu podpisanie niemieckiej listy narodowościowej, tzw. volkslisty, oferując dobrze płatne stanowisko i związane z tym przywileje. Dwukrotnie odmówił. Na przełomie lat 1939-1940 włączył się w działalność struktur konspiracyjnych polskiego podziemia niepodległościowego. Został aresztowany przez Gestapo 18 września 1940 roku i umieszczony w niemieckim więzieniu na ul. Pawiej. Po blisko rocznym pobycie na Pawiaku 23 lipca 1941 roku został wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. W lutym 1943 roku za próbę przemycenia grypsu został wtrącony do bunkra w bloku 11 zwanym blokiem śmierci, gdzie napisał ostatni list do żony. Następnego dnia, 15 lutego 1943 roku o godzinie 13.55 został zaprowadzony pod tzw. „ścianę śmierci” i zastrzelony strzałem w tył głowy. 16 czerwca 1944 roku został pośmiertnie odznaczony przez Komendę Główną Armii Krajowej Krzyżem Walecznych oraz 20 listopada 1944 roku przez Prezydenta RP na uchodźstwie Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami.
    http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/27177/00028133-0001.pdf
  • Stanisław Łukaszewski. Syn pracownika tramwajów miejskich w Warszawie. Rozpoczął pracę w tramwajach warszawskich na stanowisku konduktora w 1936 roku, był instruktorem szkolenia bojowego w Organizacji Wojskowej PPS. Bronił stolicy w Batalionach Robotniczych we wrześniu 1939 roku. W latach okupacji ukończył szkolenie w konspiracyjnej podchorążówce, a w powstaniu dowodził kompanią Milicji PPS, której żołnierzami byli pracownicy Zakładów Oczyszczania Miasta, wodociągów i innych środowisk pracowniczych, a dominowali w niej tramwajarze. Za postawę w walce z hitlerowcami został odznaczony Krzyżem Walecznych i awansowany do stopnia porucznika. W 1986 roku w Wytwórni Filmowej Czołówka powstał film dokumentalny „Tramwajarz” odwołujący się do biografii Stanisława Łukaszewskiego. Realizatorzy sfilmowali przejażdżkę tramwajem z 1907 roku, Muzeum MZK i zajezdnię tramwajową przy ul. Młynarskiej.
    http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?osoba=1199096
  • Herman Wegener. Absolwent Szkoły Inżynierskiej w Mittweidzie w Saksonii. Kierownik Elektrowni Tramwajów Miejskich przez całe dwudziestolecie, aż do Powstania Warszawskiego. Rozstrzelany przez Niemców w sierpniu 1944 roku. Żona Julia została zesłana do pracy w III Rzeszy. Zmarła w 1965 roku.
  • Stefan Mikołajewski ps. „Orsza”, „Piechurek” (ur. 14 grudnia 1897 roku, zm. 27 czerwca 1987 roku). Oficer rezerwy, został zmobilizowany w sierpniu 1939 roku i oddelegowany do Sztabu Obrony Warszawy w charakterze oficera do spraw transportu i łączności. Swą służbę pełnił w Sztabie Komisarza Cywilnego Warszawy – prezydenta Stefana Starzyńskiego. Po upadku Warszawy ukrywał swą wojskową przynależność i został zatrudniony jako kierownik stacji samochodowej na Woli. Do jego zadań należała opieka nad pozostałym taborem autobusowym i samochodami ciężarowymi, jak również opieka nad rodzinami rezerwistów pracowników autobusów. Podporucznik – VI Obwód (Praga) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej, następnie 11. batalion WKSB (Wojskowy Korpus Służby Bezpieczeństwa).
    http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Stefan_Mikolajewski
  • Pseudonimy „Tramwajarz” nosili:
    • Lech Szelągowski – sanitariusz http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Lech_Szelagowski
    • Wacław Pałatyński – podporucznik, dowódca 1. kompanii IV batalionu AL im. Czwartaków http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Waclaw_Palatynski
    • Władysław Wajnert – podporucznik, batalion „Parasol” http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Wladyslaw_Wajnert
    • Edmund Ciećwierz – strzelec, VII Obwód „Obroża” (powiat warszawski) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – 7 Rejon „Jaworzyn” (Ożarów) – ODB (Oddział Dywersji Bojowej) http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Edmund_Ciecwierz/?q=tramwajarz

Zdjęcia

Józef Noji
Zajezdnia tramwajowa przy ul. Młynarskiej – zdjęcie wykonane podczas wojny. Jerzy Janowski, Maciej Janaszek-Seydlitz, Janina Mańkowska, Wola w czasie okupacji
http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/wola_okupacja.html

Józef Noji
Miejsce egzekucji przy ul. Młynarskiej 2 (róg Wolskiej) – 22 października 1943 roku.
Jerzy Janowski, Maciej Janaszek-Seydlitz, Janina Mańkowska, Wola w czasie okupacji http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/wola_okupacja.html

Józef Noji
Wozy tramwajowe tworzące część barykady na rogu Wolskiej i Młynarskiej. Na drugim planie zajezdnia tramwajowa przy ul. Młynarskiej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_Woli

Józef Noji
Barykada batalionu na Woli.
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/27177/00028133-0001.pdf

Józef Noji
Zajezdnia przy ul. Młynarskiej, wiosna 1945 roku.
http://nr.waw.pl/przedwojenne-warszawskie-zajezdnie-autobusowe-zajezdnia-mlynarska/

Józef Noji
Tablica na terenie zajezdni tramwajowej przy ul. Młynarskiej 2.

Józef Noji
Tablica na terenie zajezdni tramwajowej przy ul. Młynarskiej 2 (na ścianie budynku biurowego).
http://powstanie44.um.warszawa.pl/miejsca-pamieci/ul-mlynarska-1
Osoby wymienione na górze tablicy po lewej stronie to: inż. Herman Wegner – naczelnik elektrow-ni, inż. Ludwik Sarnowiec – kierownik nadzoru montażu kotłów, Zygmunt Poller – starszy majster, Józef Zienkiewicz – majster, Józef Hodor – zastępca starszego majstra
https://www.facebook.com/mza.warszawa/posts/842986412466691:0

Inscenizacja historyczna „WOLA '44” 09.08.2015

https://www.youtube.com/watch?v=4CnAju88hys

Rekonstrukcja: http://www.stak.org.pl/bip/index.php?id=4&zoom=19


Źródła

  1. Jerzy Janowski, Maciej Janaszek-Seydlitz, Janina Mańkowska, Wola w czasie okupacji: http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/wola_okupacja.html
  2. Warszawa wspomina pomordowanych na Woli: http://www.tvp.info/8183386/informacje/polska/warszawa-wspomina-pomordowanych-na-woli/
  3. Wojenne losy przedsiębiorstwa komunikacyjnego 1939-1945: http://www.ztm.waw.pl/historia.php?i=23&c=83&l=1
  4. Ryszard Sobczyk: Warszawska „Zajezdnia Młynarska”: http://nr.waw.pl/przedwojenne-warszawskie-zajezdnie-autobusowe-zajezdnia-mlynarska/
  5. Włodzimierz Winek, Krótki rys działalności konspiracyjnych związków zawodowych w warszawskich tramwajach i autobusach w latach 1939: http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/27177/00028133-0001.pdf
  6. Włodzimierz Winek, Miejskie Zakłady Autobusowe Warszawa: https://www.facebook.com/mza.warszawa/posts/842986412466691:0
  7. Bogdan Gadomski, Tramwajarze warszawscy wczoraj i dziś, PWN 1982.
  8. Lista strat tramwajarzy warszawskich poległych i zamordowanych w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945: https://bs.sejm.gov.pl/F?func=find-b&request=000041241&find_code=SYS&local_base=BIS03