Pomnik upamiętniający poległych żołnierzy 7. p.p. AK „Garłuch”

Skwer_Garłuch
Pomnik upamiętniający poległych żołnierzy 7. p.p. AK „Garłuch”, skrzyżowanie ul. 17 Stycznia z ul. Żwirki i Wigury.
Pomnik, powstał z inicjatywy środowiska kombatanckiego, został poświęcony 11 listopada 1994 roku.
Uporządkowany okoliczny plac nazwano skwerem 7. p.p. AK „Garłuch”.
Pomnikiem opiekuje się Szkoła Podstawowa nr 227 z ul. Astronautów 17.



English version



Attack on the Airfield by the Home Army 7th Garłuch Infantry Regiment


In the first hours of the Warsaw Uprising, the Home Army 7th Garłuch Infantry Regiment was to capture the Okęcie airfield.

However, in the face of the enemy’s overwhelming forces, the commanding officer cancelled all attacks on the Okęcie targets. The only large unit of Home Army VIII Warsaw Area that commenced the attack at the designated hour was the artillery battery of the 7th Garłuch Infantry Regiment commanded by Romuald Jakubowski codename Kuba, known as Kuba battery.

Some 180 soldiers showed up. Shortly before 5 pm the battery crossed Lotników Avenue and entered the open ground that sloped slightly down towards the airfield. The platoons fanned out and ran to attack at 250–300 meters from the enemy positions. The insurgents instantly came under heavy machine gun fire. The Germans were firing from the nearby embankment, the fort, the airport buildings, the water tower, and from two armoured vehicles on Lotników Avenue.

The insurgents suffered heavy losses. During their retreat a German armoured vehicle appeared and opened fire at the retreating party. Only a desperate attempt to disable the German armoured vehicles with grenades let the remains of the attack party survive.

The attack on the Okęcie airfield claimed the lives of more than 120 soldiers of Kuba battery, including the commanding officer.


Wprowadzenie

W pierwszych godzinach powstania warszawskiego 7. pułk piechoty AK „Garłuch” miał zająć lotnisko okęckie i najbliższe okolice tego obiektu. Dowództwo planowało uderzenie z kilku stron na Niemców okopanych przed lotniskiem.
Wobec stwierdzenia ogromnej przewagi okupantów dowódca pułku „Wysocki” odwołał ataki na wszystkie okęckie cele zaledwie godzinę przed wybuchem powstania.
Jedyną dużą jednostką VIII rejonu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej, która - zgodnie z założeniami - przystąpiła o wyznaczonej porze do ataku na lotnisko Okęcie była bateria artylerii 7 pułku piechoty „Garłuch” dowodzona przez Romualda Jakubowskiego ps. „Kuba”, zwana potocznie Baterią „Kuby”.
Stanowiska wyczekiwania Baterii znajdowały się głównie w prywatnych mieszkaniach lewobrzeżnej Warszawy, a 1 sierpnia 1944 „Bateria Kuby" znalazła się na podstawach wyjściowych do natarcia na lotnisko w rejonie wsi Zbarż i Zagościniec. Stawiło się ok. 180 żołnierzy - niemal pełny stan Oddziału.
Około godziny czternastej mieszkańcy Zbarża donieśli o niemieckiej czujce, która z willi na wzgórzu lornetuje rejon powstańczej koncentracji. Przed godziną siedemnastą wysłany tam dwuosobowy patrol zastrzelił obserwatora oraz stoczył krótką walkę z kilkoma żołnierzami Wehrmachtu, po czym wycofał się bez strat, lecz willa pozostała w rękach niemieckich.

Szturm na lotnisko na Okęciu

Tuż przed godziną siedemnastą „Bateria Kuby" wychodzi ze Zbarża i Zagościńca. Trzema kolumnami przekracza Aleję Lotników, gdzie następuje pierwsze starcie: wybicie paroosobowej załogi niemieckiego terenowego „łazika" i zdobycie kilku sztuk długiej broni.
Po przejściu łanów pszenicy i zagonów kartofliska plutony „Baterii" znalazły się na odkrytym terenie, lekko opadającym ku płycie lotniska. Rozwinęły się w tyralierę i gdy do pozycji nieprzyjaciela było 250-300 metrów, ruszyły biegiem do ataku, natychmiast znalazłszy się w gęstym ogniu broni maszynowej. Niemcy strzelali z pobliskiego nasypu, z fortu, z budynków lotniska, z wieży ciśnień.
Do ognia czołowego dołączył boczny ostrzał z dwóch samochodów pancernych od strony Alei Lotników, które wjechały w teren otaczając powstańców oraz ogień z willi na wzniesieniu. Szczególnie morderczy był ostrzał z ciężkiej broni maszynowej z bunkra, stojącego mniej więcej tam, gdzie znajduje się obecnie pomnik.
Po chwili z nadjeżdżających Aleją ciężarówek wysypali się lotnicy i dołączyli do oddziałów niemieckich - ruchu pojazdów w tym miejscu nie wzięto wcześniej pod uwagę. Skoncentrowany ogień przygważdża do ziemi powstańców, ponoszących dotkliwe straty. Pada zabity porucznik „Kuba" (Romuald Jakubowski), ginie również jego zastępca porucznik „Harley" (Tadeusz Jędrzejczak) i dowództwo przejmuje ppor. „Słoń" (Zbigniew Jakubowski, brat „Kuby", do którego dopiero teraz dociera oficer z rozkazem, odwołującym natarcie.
Podczas odwrotu ocalałych żołnierzy pojawił się niemiecki samochód pancerny, który otworzył ogień do wycofujących się powstańców. Ginie tez podporucznik „Bałtyk" (Jerzy Bałdygowski), dowódca plutonu. Podczas odwrotu poległ także podporucznik „Słoń".
Desperackie obrzucenie granatami niemieckich wozów pancernych pozwoliło na ocalenie garstki żołnierzy wraz z podporucznikiem „Adwokatem" (Stefan Brodowski).
Ogółem w ataku na lotnisko Okęcie poległo ponad 120 żołnierzy z „Baterii Kuby", wraz z dowódcą. Część z nich stanowili ciężko ranni, nazajutrz rano masowo dobijani na pobojowisku przez nieprzyjaciela. Podczas ekshumacji w 1946 roku zidentyfikowano tylko 30 ciał, zaś stan pozostałych wskazywał na miażdżenie rannych i poległych przez czołgi po zakończonym boju.
Plutonowy „Adam" (Wincenty Wiśniewski), ranny w nogę, przeleżał całą noc w zagonie kapusty. Słysząc zbliżające się strzały i odgłos nadchodzących Niemców, wstrzymał oddech i zamarł w bezruchu. Żołdak wszedł mu na plecy podkutymi butami, pokiwał się na nim chwilę i powiedział do drugiego Niemca: - Der ist kaputt - po czym poszedł dalej. Plutonowy „Adam" ocalał."
Niewielka liczba ocalałych żołnierzy przedostała się na Mokotów.

Ekshumacja i pochowanie poległych

Podczas ekshumacji dokonanej w czerwcu 1946 roku odnaleziono zwłoki 79 osób, z których rozpoznano zaledwie 38. Rozpoznanie zwłok było utrudnione, ze względu na to, że przed atakiem dowódca „Kuba” polecił wszystkim zniszczyć dokumenty osobiste, aby ustrzec rodzinę żołnierza przed ewentualnymi represjami.
Odnalezieni polegli żołnierze spoczęli we wspólnej mogile na Wojskowym Cmentarzu Komunalnym Powązki (kwatera pułku „Garłuch” A-28).

Zdjęcia

Skwer Garłuch
Tablica pamiątkowa
Napis na tablicy:
W DNIU 1 VIII 1944 R.
W NATARCIU NA LOTNISKO OKECIE
POLEGŁO 120 POWSTAŃCÓW ŻOŁNIERZY
ARMII KRAJOWEJ Z 7 p.p. „GARŁUCH”
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI

Piśmiennictwo


Pytania testowe