Więzienie Pawiak

Pawiak
Tablica pamiątkowa w Muzeum na Pawiaku, ul. Dzielna 24/26
W latach 1939–1944 Pawiak był największym niemieckim więzieniem politycznym na terytorium okupowanej Polski[1]. Według szacunków historyków od 2 października 1939 do 21 sierpnia 1944 przez Pawiak przeszło ok. 100 tys. osób, z czego ok. 37 tys. zostało zamordowanych, a ok. 60 tys. wywieziono w 95 transportach do obozów koncentracyjnych oraz innych miejsc odosobnienia.



English version



Pawiak Prison


In the years 1939 – 1944 Pawiak was the biggest German political prison in occupied Poland. According to historians, from the 2 October 1939 to 21 August 1944, about 100,000 people went through this prison, of which 37,000 were murdered and 60,000 were exiled in 95 transports to labour camps and other penal institutions.

The prison complex was built in the years 1830 – 1835, between Dzielna Street, Pawia Street and Więzienna Street. The main building housed the men’s prison. The women’s prison, called Serbia, was located in a two-storey building of the former military hospital in the west part of the complex. On 2 October 1939, the first Poles were imprisoned in Pawiak.

From November 1940, Pawiak was taken over by the Gestapo. Executions of the political prisoners were conducted by the Germans in secret, in areas inaccessible to third parties. In 1942, the crew of Pawiak took part in a big deportation of the ghetto residents to Treblinka death camp. The mass crimes in Pawiak in May 1943 shocked Warsaw. Many people caught in street round-ups were brought to Pawiak. There were always about 3000 prisoners in Pawiak–2200 in the men’s prison and 800 in the women’s prison. About 60,000 prisoners were sent to death camps, mainly to Auschwitz-Birkenau.

Conspiracy played a huge part in Pawiak. The famous prisoner freeing actions were possible because of the interaction of the prison underground cell with the outside underground organization.

On 23 July 1944, the Germans began preparations to liquidate the prison. On 30 July, two last transports of prisoners were sent off. During the Warsaw Uprising, in the ruins of the ghetto, the last executions of the prisoners were carried out. On 20 August, the German crew abandoned Pawiak, and on 21 the buildings were blown up.

After the war, the prison was not rebuilt. Today the Museum of Pawiak Prison is located there, functioning as a branch of the Independence Museum.


Charakterystyka więzienia Pawiak

Kompleks więzienny wzniesiono w latach 1830–1835 według projektu Henryka Marconiego pomiędzy ulicami Dzielną, Pawią i nieistniejącą ulicą Więzienną. Od nazwy ulicy Pawiej pochodzi zwyczajowa nazwa więzienia.
Prostokątny plac pod więzienie zajmował obszar o powierzchni 1,5 ha. Otoczony był murem z dwiema zwyżkami strażniczymi od strony ulicy Dzielnej i jedną od ulicy Pawiej. Gmach główny mieszczący więzienie męskie, o długości ok. 150 m i szerokości 12 m, składał się z czterech kondygnacji (suterena, parter, pierwsze i drugie piętro). Budynek oddziału kobiecego, nazywanego Serbią, mieścił się w dwupiętrowym budynku dawnego szpitala wojskowego w zachodniej części kompleksu.
Pojemność Pawiaka, wraz z oddziałem kobiecym, wynosiła ok. 1000 więźniów. Oprócz budynków z celami dla więźniów znajdowały się tam także powstałe w różnym czasie zabudowania pomocnicze, mieszczące m.in.: magazyny, warsztaty więzienne, garaże, kuchnię, łaźnię, pralnię i kartoflarnię.

Więzienie Pawiak podczas II wojny światowej

Pierwszych Polaków osadzano w Pawiaku już od 2 października 1939. Byli to więźniowie aresztowani na podstawie niemieckich list proskrypcyjnych. Aresztowania te przeprowadzano w ramach akcji represji na polskiej inteligencji.
Już 2 maja 1940 roku ponad ośmiuset więźniów po raz pierwszy wysłano do niemieckiego obozu koncentracyjnego transportem do Sachsenhausen.
W listopadzie 1940 więzienie znalazło się w obrębie warszawskiego getta.
Od listopada 1940 Pawiak objął personel Gestapo. Pierwszym komendantem był Otto Gottschalk, pod którego rozkazami pozostawało pięćdziesięciu wachmajstrów.
Egzekucje więźniów politycznych z Warszawy Niemcy przeprowadzali zazwyczaj w tajemnicy, w okolicach niedostępnych dla osób postronnych. Miejscami kaźni stały się m.in.: ogrody sejmowe przy ul. Wiejskiej; Las Kabacki; Szwedzkie Góry na terenie Bemowa; Las Sękociński koło Magdalenki; Lasy Chojnowskie koło Stefanowa; Laski, Wydmy Łuże i Wólka Węglowa na obrzeżach Kampinosu; a przede wszystkim – Palmiry.
W 1942 załoga Pawiaka uczestniczyła w wielkiej akcji deportacyjnej mieszkańców getta do obozu zagłady w Treblince.
Podczas powstania w getcie Pawiak był stale ochraniany przez straż ogniową z uwagi na pożary kamienic otaczających kompleks więzienia. Po stłumieniu powstania w getcie w maju 1943, więźniów zaczęto rozstrzeliwać w ruinach dawnej „żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej”.
Masowe zbrodnie na Pawiaku w maju 1943 wstrząsnęły Warszawą. Na murach domów, tablicach ogłoszeniowych oraz chodnikach pojawiły się napisy „Pawiak pomścimy”. Było to kontynuowane aż do wybuchu powstania warszawskiego.
Od października 1943 r. w Warszawie odbywały się natomiast jawne egzekucje na ulicach miasta mające na celu zastraszenie mieszkańców stolicy. Na Pawiak przywożono wówczas masę ludzi złapanych w ulicznych łapankach i obławach. Egzekucje więźniów od 16 października 1943 r. do 15 lutego 1944 r. odbywały się codziennie, a nawet kilka razy w ciągu dnia. Nazwiska rozstrzelanych umieszczano na obwieszczeniach lub ogłaszano przez megafony uliczne („szczekaczki”).
Na Pawiaku przebywało stale ok. 3000 więźniów, z czego 2200 na oddziale męskim i 800 na oddziale kobiecym (Serbii).
Około 60 tys. więźniów wywieziono do obozów koncentracyjnych, najwięcej do Auschwitz-Birkenau, a także do Ravensbrück, Groß-Rosen, Majdanka, Stutthof, Sachsenhausen, obozu pracy w Treblince i do Buchenwaldu.
Okupanci z niechęcią tolerowali działalność personelu medycznego na Pawiaku. Niemcom zależało przede wszystkim na utrzymaniu przy życiu więźniów katowanych w siedzibie gestapo, przy alei Szucha. Chcąc wydobyć zeznania, decydowali się na wprowadzenie namiastki służby medycznej, jakby na ironię – by dalej tych nieszczęśników męczyć. Obawiali się panicznie chorób zakaźnych, przede wszystkim tyfusu, stąd instrumentalnie traktowali lekarzy, felczerów i pielęgniarki. Nieświadomie dawali polskiemu podziemiu oręż do ratowania życia więźniów.
Na Pawiaku szczególną rolę odgrywała konspiracja, opisana oddzielnie w poniższym punkcie. Wynikiem współdziałania komórki więziennej na Pawiaku z wolnością były słynne akcje oswobodzania więźniów.
W następstwie współpracy komórki więziennej z Armią Krajową Kierownictwo Walki Podziemnej wydawało wyroki śmierci na gestapowców i katów z Pawiaka i Szucha.
Wobec zbliżającego się frontu, 23 lipca 1944 Niemcy rozpoczęli przygotowania do likwidacji więzienia. 30 lipca 1944 wysłano dwa ostatnie transporty więźniów z Pawiaka: do KL Gross-Rosen ok. 1400 mężczyzn, a do KL Ravensbrück ok. 400 kobiet. 31 lipca zwolniono niewielką grupę więźniarek z małymi dziećmi, jak również lekarki i lekarzy. Już podczas powstania warszawskiego, w dniach 13 i 18 sierpnia, w ruinach getta odbyły się ostatnie egzekucje więźniów Pawiaka. 20 sierpnia nastąpiła ewakuacja niemieckiej załogi więzienia, zaś 21 sierpnia 1944 Pawiak oraz sąsiadujące z więzieniem budynki zostały wysadzone w powietrze.

Konspiracja na Pawiaku

Już w 1939 r. rozpoczęła działalność komórka więzienna SZP (Służba Zwycięstwu Polski), a następnie ZWZ-AK (Związek Walki Zbrojnej – Armia Krajowa).
Na początku 1942 r. znalazła się ona w strukturze organizacyjnej Wydziału Bezpieczeństwa i Kontrwywiadu II Oddziału KG AK i tak już pozostało do końca okupacji.
Kierownikiem tej ważnej komórki od początku jej powstania był por. Kazimierz Gorzkowski - "As", "Andrzej", "Wolf, "Andrzej Sokolnicki", "Godziemba", "18".
Łączność działała w oparciu o dwie siatki – zewnętrzną i wewnętrzną. Kontakty zewnętrzne utrzymywane były przez polskich funkcjonariuszy więziennych, lekarzy z miasta oraz delegatkę i pracownice Patronatu.
Z siatką wewnętrzną współpracowali więźniowie funkcyjni – lekarze, pracownicy administracji więziennej i kolumny sanitarnej oraz więźniowie, którzy pracowali w warsztatach.
Od więźniów za pomocą grypsów przekazywano ważne wiadomości: W jakich okolicznościach nastąpiło aresztowanie? O co Gestapo pyta? Co już wie? Do czego aresztowany przyznał się, a do czego nie, jak trzyma się śledztwo? Kto sypie? Kto na wolności może czuć się zagrożony? Które skrytki z informacjami należy bezwzględnie zabezpieczyć?
Zwrotnie przekazywano były także wskazówki do aresztowanych. Jak się mają zachować? Co mają mówić, kogo się bać? Oraz informacje o przygotowaniach do ucieczek. Poprzez członków komórki docierał też do aresztowanych środek ostateczny - trucizna!
Na przełomie 1941/1942, w misternie zorganizowanej na Pawiaku konspiracyjnej robocie, zaczęło się wszystko psuć. Grypsy jak dawniej trafiały do adresatów w podziemiu, ale Gestapo znało treść większości grypsów i docierało do ich adresatów na długo przed ich doręczeniem i bezbłędnie pierwsze trafiało do zagrożonych punktów.
Oprócz tego na samym Pawiaku zaczęły się "czystki". 10 marca 1942 r. na odprawie o godz. 14 aresztowano według uprzednio przygotowanej listy 23 strażników i dwa dni później wysłano ich do Oświęcimia. Na ich miejsce sprowadzono grupę strażników ukraińskich, przeszkolonych w Trawnikach.
14 marca 1942 r. aresztowano cztery polskie strażniczki na Pawiaku, powiązane z konspiracją, a kilka dni później piątą. 30 kwietnia 1942 r. aresztowano polskiego podkomisarza i 8 strażników, około 30 przeniesiono do innych więzień lub odsunięto od bezpośrednich kontaktów z uwięzionymi. Bezwzględnie rewidowano strażników i strażniczki. Polaków odsunięto od ewidencji więźniów. Wozy Towarzystwa Opieki nad Więźniami przywożące żywność były dokładnie kontrolowane. Nie było złudzeń. Niemcy znali już tajemnicę dróg przerzutu grypsów i meldunków. Nie było to dziełem przypadku.
Na wiosnę 1942 r. siatka AK na Pawiaku, jedno z najważniejszych źródeł wiedzy wywiadu AK o działalności i stanie wiedzy warszawskiego Gestapo, została w znacznym stopniu unieszkodliwiona. W tej sytuacji kontrwywiad AK wszczął drobiazgowe śledztwo, w wyniku którego stwierdzono, że przyczyną jest „Nadwywiad Rządu Londyńskiego”.
Nadwywiad Rządu Londyńskiego
Niemcy dość szybko zorientowali się, że istnieją przecieki z Pawiaka, ale prawdopodobnie nie zdawali sobie długo sprawy z zakresu i metod działalności prowadzonej przez Gorzkowskiego i jego ludzi.
W obrębie Pawiaka grypsy przechodziły przez wiele rąk, zanim wydostały się na zewnątrz i dotarły pod właściwy adres. Zaczęto tę skomplikowaną drogę dokładnie śledzić. Po nitce do kłębka. Zanim grypsy opuszczały Pawiak były przepisywane na przypadek, gdyby oryginał trzeba było zniszczyć. Grypsy do przepisywania przejmowała Jadwiga Król, ps. "Łazęga". Z "Asem" zaczęła współpracować od 1942 r. i to zupełnie bezinteresownie.
Kontrwywiad AK szybko ustalił, że Gestapo zawsze podążało tropem właśnie tych grypsów, które "Łazęga" oddawała komuś do przepisywania. Nie było wątpliwości: Gestapo zdołało umieścić w siatce więziennej "wtyczkę" i to nietuzinkową!
W następnej kolejności stwierdzono, że przyczyną jest działalność organizację utworzonej przez niemieckiego agenta Józefa Hammera „Baczewskiego”, posługującego się stopniem pułkownika oraz pseudonimami "Wujek" i "Lech".. Organizację ta miała rzekomo powstać na osobiste polecenie gen. Władysława Sikorskiego. Przyjęła ona nazwę "Nadwywiadu Rządu Londyńskiego". Zwerbowano do niej, według pierwszej szacunkowej oceny kontrwywiadu AK, około 100 osób, przy czym bardzo liczna była siatka pracowników struktury konspiracyjnej na Pawiaku. Byli wśród nich: podkomisarz Irena Jaszczyńska, starszy strażnik Ludwika Uzarówna, przodownik Władysław Ryszkowski, starszy strażnik Ludwika Radkiewicz, Jadwiga Król, Jadwiga Bobińska, Janina Chlebowska. Najbardziej zaangażowana w pracę dla "Baczewskiego" była Jadwiga Król "Łazęga".
Ale dopiero po żmudnych dociekaniach skojarzono ten fakt z innymi informacjami. Otóż, od pewnego czasu Komenda Główna AK była nękana poważnymi sygnałami o podjęciu na szeroką skalę prowokacyjnej akcji pod szyldem tajemniczej organizacji podziemnej, kierowanej przez ściśle zakonspirowaną Londyn nie potwierdzał misji takiego oficera.
"Baczewski" trzymał swoich ludzi w ostrej dyscyplinie wojskowej, dawał im pożyczki, pomagał rodzinom. Dysponował sporą gotówką i nie krył tego. Wspomagał również czynnie więźniów Pawiaka. Wydawał około 20 000 zł na paczki miesięcznie. Dysponował licznymi lokalami, własnym punktem do podrabiania dokumentów, a przy ul. Tamka 52 zainstalował podsłuch telefoniczny.
"Baczewski" dotarł bezpośrednio do Gorzkowskiego oraz do Wandy Gawryłow, ówczesnej komendantki Serbii - oddziału kobiecego więzienia na Pawiaku i przekonał ich o konieczności kontrolowania przez niego osobiście całej korespondencji pomiędzy uwięzionymi a Komendą Główną ZWZ, a później - Armii Krajowej.
Po Wojskowy Sąd Specjalny wydał wyrok śmierci na „Baczewskiego”, a w likwidacji miał pomóc Władysław Ryszkowski. Zaprzysiężono go i nadano symboliczny pseudonim „Babinicz”.
30 czerwca 1942 roku „Baczewskiego” postrzeliła grupa bojowa ppor. Leszka Kowalewskiego - "Twardego" z oddziału "993/W" kontrwywiadu AK, ale śmierć nastąpiła dopiero po przewiezieniu do szpitala.
Śmierć Baczewskiego nie zakończyła działalności rzekomego „Nadwywiadu”. Trudnym zadaniem było skłonienie dawnych współpracowników zabitego prowokatora do podjęcia współpracy z polskim podziemiem, nie zaś z organizacją będącą niemiecką prowokacją.
Po likwidacji „Baczewskiego” jego rolę przejął Edward Zajączkowski, którego także później zlikwidowano. Zajączkowkiemu w dalszym ciągu wysługiwała się „Łazęga”. Zlikwidowano ją 13 listopada 1942 r. w jej mieszkaniu na Żoliborzu, przy ul. Suzina 3. Wyrok musiał być wykonany, nie chciała bowiem zaprzestać swojej prywatnej grypsomanii. Dopuszczała się licznych niedyskrecji. Utyskiwała z powodu likwidacji Hammera. W sumie w każdej chwili mogła się okazać niebezpieczna. Po likwidacji znaleziono w jej mieszkaniu brulion-pamiętnik, w którym otwartym tekstem notowała wszystkie znane sobie osoby, zaangażowane w robotę konspiracyjną na Pawiaku, a nawet z szerszego otoczenia.
Źródła:
http://historia.org.pl/2015/03/13/nadwywiad-rzadu-londynskiego-a-infiltracja-podziemnej-komorki-wieziennej/
http://niniwa22.cba.pl/afery_polski_podziemnej_1939_1945.htm
http://www.dws-xip.pl/PW/formacje/pw97.html

Wyroki na personelu Pawiaka

Wykonane wyroki:
  1. 7 września 1943 u zbiegu ulic Marszałkowskiej i Litewskiej na znanym oprawcy więźniów Pawiaka SS-Oberscharführerze Franzu Bürklu
    Szczególy
  2. 1 października 1943 na Erneście Weffelsie, wachmajstrze na Serbii
    Szczególy
  3. 15 czerwca 1944 w na SS-Obersturmführer Herbercie Junkowi, komendantowi więzienia Pawiak od marca 1942 do marca 1943
    . http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/akc_pol.htm">Szczególy

Oswobodzenia więźniów Pawiaka

  1. Stanisław Miedza-Tomaszewski - podczas okupacji hitlerowskiej pracował w Departamencie Informacji, dokumentował zbrodnie Niemców na ziemiach polskich. Podobnie jak jego brat, oprócz fotografowania robił odbitki ze zdjęć przyniesionych przez Niemców do wywołania w zakładzie, w którym pracował. Dokumentacja ta wkrótce została przerzucona do Londynu i stanowiła dowód w procesach norymberskich.
    We wrześniu 1941 Stanisław Miedza-Tomaszewski po aresztowaniu przez gestapo został osadzony w więzieniu na Pawiaku. Tam poddano go brutalnym torturom. Obawiając się, że nie wytrzyma dalszego śledztwa Miedza-Tomaszewski poprosił o przesłanie trucizny. Władze konspiracyjne jednak się na to nie zgodziły. Zapadła za to decyzja o jego odbiciu. Pewnego dnia został wezwany do więziennego ambulatorium dentystycznego, gdzie został celowo zarażony tyfusem przez więźniów z konspiracyjnej komórk. Pozwoliło to na przeniesienie go do szpitala zakaźnego, gdzie udał nagły atak wyrostka robaczkowego. W związku z tym został przetransportowany do szpitala na Woli, gdzie również działała komórka konspiracyjna. Prof. dr Józef Grzybowski i dr Leon Manteuffel-Szoege przeprowadzili pozorowaną operację, w trakcie której pacjent został zamieniony na przygotowane zwłoki niedawno zmarłego mężczyzny.
    Lekarze oznajmili dyżurnemu agentowi gestapo, że pomimo udanego zabiegu operowany zmarł. W mieście ukazały się klepsydry Stanisława Miedzy-Tomaszewskiego i odbył się jego pogrzeb – on sam ukrywał się przez resztę okupacji. Ta niezwykła ucieczka stanowiła podstawę scenariusza filmu Umarłem, aby żyć.
    Stanisław Miedza-Tomaszewski był ojcem chrzestnym prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz mężem Ireny, siostry Jadwigi Kaczyńskiej.
    Dalsze informacje
  2. W nocy z 22 na 23 marca 1943 niespodziewanie został aresztowany Janek Bytnar "Rudy". dowódcy Hufca „Południe” Szarych Szeregów. W grupie kolegów z Szarych Szeregów niemal natychmiast zrodziła się idea odbicia uwięzionego harcmistrza.
    Wywiad Szarych Szeregów szybko ustalił, że "Rudy" będzie przewożony z gmachu gestapo na Pawiak 23 marca. Ale Niemcy zmienili decyzję. Przejazd więźniów został opóźniony o trzy dni.
    26 marca 1943 r. specjalny Oddział Grup Szturmowych Szarych Szeregów w akcji pod Arsenałem u zbiegu ulic Bielańskiej i Długiej odbił Jana Bytnara „Rudego” oraz 20 innych więźniów przewożonych z siedziby Gestapo w al. Szucha 25 na Pawiak.
    Po stronie polskiej zaangażowanych było 28 osób. Dwóch akowców zostało ciężko rannych, zmarli wkrótce. Jeden z uczestników został schwytany i później rozstrzelany. Straty nieprzyjaciela wyniosły: 6 zabitych i 4 osoby ranne. Janek Bytnar, bestialsko skatowany przez Niemców, mimo uwolnienia i udzielonej pomocy medycznej, niestety nie przeżył. Zmarł 30 marca 1943. Jego grób znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.
    W odwecie za akcję pod Arsenałem 27 marca 1943 na dziedzińcu Pawiaka rozstrzelano 140 więźniów.
    W kwietniu 1943 roku wywiad Armii Krajowej zidentyfikował głównych sprawców śmierci Jana Bytnara - byli to SS-Oberscharführer Hubert Schulz i SS-Rottenführer Ewald Lange. To oni przesłuchiwali i torturowali 22-letniego "Rudego". Wystawił ich Zygmunt Kaczyński "Wesoły". 6 maja 1943 ppor. Tadeusz Zawadzki "Zośka" zlikwidował Huberta Schulza z wyroku sądu podziemnego, w dwa tygodnie później ppor. Andrzej Góral "Tomasz" wykonał wyrok śmierci na Ewaldzie Lange..
    Szczególy

Planowane zdobycie więzienia Pawiak

W połowie kwietnia 1944 roku, na wypadek wybuchu powstania, batalion Armii Krajowej „Łukasiński”, dowodzony przez mjr Olgierda Ostkiewicza-Rudnickiego ps. "Sienkiewicz" otrzymał zadanie opracowania planu operacyjnego zdobycia więzienia „Pawiak” oraz opanowania Starego Miasta.
W związku z tym, przeprowadzono rozeznanie terenowe i wywiadowcze w obu przypadkach. W między czasie zwerbowano do współpracy dwóch polskich strażników więzienia „Pawiak”, którzy dostarczyli szczegółowych informacji na temat rozkładu wszystkich pomieszczeń więziennych, sporządzając jednocześnie szkic o rozlokowaniu w nim oddziału SS i jego uzbrojeniu. Po otrzymaniu tych materiałów, Zastępca dowódcy - kpt. Stanisław Markowski „Tomek opracował szczegółowy plan operacyjny, który w końcu maja 1944 roku został przedstawiony gen. Leopoldowi Okulickiemu, ps. „Niedźwiadek” z Komendy Głównej Armii Krajowej. Plan został zaakceptowany i przystąpiono do przygotowań bojowych.
Sporządzono odpowiednie rozkazy, zestawienia potrzebnej broni ręcznej i maszynowej, amunicji, granatów, środków transportu. Na dowódcę oddziałów, które miały brać udział w akcji został wyznaczony por. „Zdan”, dowódca 1 kompanii. Wszystkie prace przygotowawcze, były prowadzone pod bezpośrednim kierownictwem kpt. „Tomka”. Do przeprowadzenia akcji zdobycia więzienia, były wyznaczone w rozkazie1, 2, i 3 kompania z podziałem wykonania zadań.
Rozkaz zdobycia więzienia „Pawiak” wyglądał następująco (plan zamieszczono w punkcie „Film i zdjęcia”)
1. komp. „Troki”, por. „Zdana”
Zdobyć Pawiak – oddział „A” męski
  1. zniszczyć budki wartownicze, zwyżki – plan poz. 6,
  2. zniszczyć budki wartownicze przy bramie – plan poz. 8,
  3. zniszczyć i podpalić budynki straży więziennej – plan poz. 1,
  4. zniszczyć i podpalić wartownię niemiecką – plan poz. 2,
  5. zniszczyć i podpalić wartownię ukraińską – plan poz. 3,
  6. opanować magazyn broni i klucze – plan poz. 4,
  7. opanować pokoje obermajstrów – plan poz. 5,
  8. opanować kancelarię komendanta – plan poz. 9,
  9. uwolnić więźniów i skierować ich do samochodów – plan poz. 7.
2. komp. „Supraśl” por. „Kalinowskiego”
Zdobyć oddział „B” żeński
  1. zniszczyć bramę wejściową – plan poz. 23,
  2. opanować wartownię – plan poz. 22,
  3. uwolnić więźniów – plan poz. 20.
3. komp. „Wkra”. por. „Szczepańskiego”:
  1. zorganizować odpływ więźniów do samochodów,
  2. ubezpieczyć oddziały zdobywające więzienne oddziały żeński i męski,
  3. wystawić posterunki obserwacyjne przy ulicach Dzielnej, Więziennej, Lubeckiego i Pawiej,
  4. w wypadku zagrożenia, stoczyć walkę celem umożliwienia oderwania się npla samochodom przewożącym więźniów.
Zaopatrzenie
Broń i materiały wybuchowe, amunicję oraz 4 samochody ciężarowe i jeden samochód sanitarny z personelem sanitarnym, w dniu zdobycia Pawiaka, dostarczy d-ca IV Rejonu mjr „Zagończyk”.

Jednak ze względu na to, że dowództwo AK na krótko przed Powstaniem wysłało w teren duże ilości broni na potrzeby akcji „Burza” (działania bojowe od stycznia 1944 r. oddziałów AK na tyłach frontu niemieckiego) – batalion nie otrzymał przyrzeczonego, specjalnego przydziału uzbrojenia. Jak się okazało później wykonanie zadania okazało się zatem niemożliwe.
31 lipca 1944 r. na odprawie w adiutanturze batalionu, Al. Jerozolimskie 77 w mieszkaniu por. Tadeusza Majcherczyka, ps. „Zdan”., dowódca baonu mjr „Sienkiewicz” podał wydał rozkaz, w którym wyznaczył zadania batalionu obejmujące zdobycie »Pawiak«, i uwolnienie więźniów politycznych.
3 sierpnia wieczorem o godz. 20.30 oddziały batalionu pod dowództwem „Zdana” przystąpiły do akcji na Pawiak i obóz przy ul. Gęsiej. Niestety, atak załamał się pod silnym ogniem karabinów maszynowych nieprzyjaciela. Oddziały „Zdana” musiały wycofać się, ponosząc ciężkie straty.

Powojenna historia Pawiaka

Po wojnie więzienie nie zostało odbudowane, a w latach 50. przez jego teren przeprowadzono aleję Juliana Marchlewskiego (obecnie aleja Jana Pawła II).
Ocalał prawy słup bramy i wiąz szypułkowy, który rósł tuż obok niej po wewnętrznej stronie muru więziennego. Do drzewa tego rodziny pomordowanych przez Niemców więźniów mocowały tabliczki z ich nazwiskami. Wiąz jednak usechł w 2004 r., dlatego pracownicy Gliwickich Zakładów Urządzeń Technicznych (GZUT) wycięli go, zdjęli z niego formę i wykonali odlew brązowy, ustawiony na tym samym miejscu w 2005 roku.
Obecnie na terenie Pawiaka znajduje się Muzeum Więzienia Pawiak, działające jako oddział Muzeum Niepodległości. Placówka została otwarta 28 listopada 1965.

Film i zdjęcia


Muzeum Więzienia Pawiak

Pawiak
Gmach oddziału męskiego Pawiaka na początku XX wieku, widok od ul. Dzielnej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawiak

Pawiak
Egzekucja więźniów Pawiaka na ul. Leszno w Warszawie (11 lutego 1944)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawiak

Pawiak
Napis wykonany przez harcerzy z organizacji „Wawer” na tablicy ogłoszeniowej umieszczonej na ogrodzeniu ogrodu BGK przy ul. Brackiej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawiak

Poniżej zamieszczone plany pochodzą z przygotowywanenego 2. wydania ksiązki „Batalion Armii Krajowej Łukasiski”

Pawiak
Szkic pomieszczeń Pawiaka wykonany przez strażnika więziennego będącego w konspiracji na zlecenie mjr. „Sienkiewicza”

Pawiak
Plan natarcia na więzienie Pawiaka opracowany przez kpt. Stanisława Markowskiego ps. „Tomek”

Pawiak
Ruiny Pawiaka w 1945. Na zdjęciu widoczna brama wjazdowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawiak

Piśmiennictwo

  1. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawiak
  2. http://www.muzeum-niepodleglosci.pl/pawiak/historia-pawiaka/pawiak-1939-1944/
  3. http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/40682/00045733-0001.pdf
  4. http://www.ungern.fora.pl/powstanie-to-ofiarny-stos,14/najslynniejsze-akcje-armii-krajowej,3984.html

Pytania testowe