POMNIK: PIĘCIU POLEGŁYCH ŻOŁNIERZY AK

5 poleglych
Pomnik 5 poległych żołnierzy Armii Krajowej, Sieraków – pomnik przy Drodze Łączniczek AK
http://dadas.pl/sierakow-pomnik-przy-drodze-laczniczek-ak/

Napis na tablicy:
Miejsce uświęcone krwią żołnierzy poległych za wolność ojczyzny. W dniu 24 czerwca 1944 r. zginęli: ppor. Marian Grobelny „Macher”, ppor. Stefan Kruszyński „Dołęga”, plut. pchor. Julian Beer „Pierwotny”, sierż. Stefan Leszczyński „Ezel”, kpr. Wiesław Kowalewski „Rydz”. Zginęli oni w zasadzce zastawionej przez niemiecką żandarmerię z Zaborowa.

Poprzedzające wydarzenia

Rejon VIII, który stworzył warunki do zaistnienia Grupy „Kampinos”, obejmował tereny na północny zachód od Bielan, po obu stronach szosy Warszawa – Modlin, aż po Kazuń. W jego granicach znalazła się znaczna część Puszczy Kampinoskiej. Północna część rejonu znajdowała się na terenach, które Niemcy włączyli do Rzeszy. Granica dzieląca od Generalnego Gubernatorstwa była strzeżona licznymi posterunkami granicznymi, tzw. „wachami”.
Pierwsze miejscowości, w których zawiązywano komórki konspiracyjne to Laski, Mościska, Radiowo, Truskaw, Izabelin, Wólka Węglowa, Młociny, Łomianki, Dąbrowa, Buraków. Inicjatorami byli mieszkańcy tych miejscowości, przyszli dowódcy powstałych z czasem oddziałów bojowych, m.in: ppor. Zygmunt Sokołowski „Zetes”, kpt. Stanisław Skrzyniarz „Dębicz”, plut. Marian Grobelny „Macher”, plut. Stanisław Beer „Pierwotny”, kpr. pchor. Franciszek Sznajder „Dąb II”, kpr. Stanisław Baran „Wacław”. kpr. Leszek Borowski „Leszek”, kpr. Marian Kajszczak „Kuleczka”, kpr. pchor. Bernard Freisleben „Bernard”, plut. Stanisław Niegodzisz.
Pod koniec 1940 roku i na początku roku 1941 nastąpiły istotne zmiany organizacyjne, „piątki” łączono w drużyny, potem w plutony i kompanie. Pierwsze dwie kompanie i zalążek trzeciej powstały w połowie 1941 roku.
Pierwszą kompanią dowodził ppor. „Zetes”, mając na czele plutonów plut. „Machera”, kpr. pchor. „Dęba II” i plut. pchor. „Pierwotnego”.
W VIII Rejonie, już w końcu 1942 roku, powstała drużyna dywersyjno-bojowa, oznaczona kryptonimem OS „Łęgów”, pod dowództwem ppor. Leszka Burakowskiego „Leszka”.
W połowie 1943 roku drużyna ta została rozbudowana do stanu plutonu liczącego ok. 40 ludzi.
Po ujęciu przez Niemców ciężko rannego w akcji ppor. „Leszka” dowódcą zostaje pchor. Bernard Freisleben „Bernard”, a następnie ppor. Marian Grobelny „Macher”.

Śmierć pięciu żołnierzy AK

Po fali aresztowań z 1943 roku wielu zdekonspirowanych żołnierzy Armii Krajowej musiało ukrywać się w lesie. Na pobliskich Łąkach Strzeleckich stacjonował spory oddział „leśnych”.
Oddziałem dowodził podchorąży „Parys”. Był jeszcze zbyt młody, by wyższe dowództwo nie kontrolowało tego, co robią leśni. 30 chłopaków z bronią w ręku mogło przynieść pożytek, lecz mogło też nawarzyć tęgiego piwa.
Ppor. „Macher”, ówczesny dowódca dywersji bojowej, mający pod opieką leśnych, co parę dni lub i codziennie przyjeżdżał do nich, by sprawdzić, co robią, wydać rozkazy i przeprowadzić szkolenie.
24 czerwca w godzinach rannych, jak tylekroć uprzednio, „Macher” na rowerze, z teczką, w której znajdował się sten, jechał z Młocin przez Opaleń. Dalsza trasa szła obok Lasek na Sieraków, by skrajem Sierakowa polną ścieżką dotrzeć do Strzeleckich Łąk i za nimi w lasy, gdzie oczekiwał go pluton.
Po drodze spotkał się zgodnie z umową z ppor. „Dołęgą”, który przed paru tygodniami otrzymał skierowanie z Otwocka, bo tam paliła mu się ziemia pod nogami. Dołączyli też: plut. pchor. „Pierwotny”, sierż. „Ezel” i kpr. „Rydz”. Wszyscy na rowerach i z krótką bronią w kieszeniach.
Jechali śmiało, kilka kroków jeden od drugiego, nie przypuszczając, że może spotkać ich coś złego. Obserwowali tylko pilnie, czy przed nimi nie ma jakiegoś samochodu i czy nie kręci się ktoś w szarozielonych mundurach.
Bez przygód dojechali lasami w pobliże Sierakowa. Byli już teraz tak blisko leśnych, że czuli się jak u siebie. Gęsiego wjechali na trakt sierakowski i skręcali, by go skosem przebyć i wjechać na ścieżkę, która między zabudowaniami wsi prowadziła wprost na Łąki Strzeleckie, gdzie mieli spotkać leśnych.
Na czele jechał „Macher”, on tu teraz był najczęstszym gościem, najlepiej więc znał drogę. I wtedy z najbliższego obejścia rozległ się głos: Chodźcie tu, chłopcy, bliżej, pogadamy sobie.
„Macher” i pozostali zobaczyli grupę kilkunastu cywilów ubranych po tutejszemu, którzy stali na podwórku i rozmawiali. Byli dość luźno rozrzuceni.
Jeśli to przebrani gestapowscy – to za późno się wycofać. Trudno też będzie rozpocząć walkę, bo póki nie padną z grupy nieznajomych strzały, nie będzie wiadomo, czy to wrogowie, czy też swoi z innych stron. Przecież wtedy dość często przychodziły tu na ćwiczenia oddziały z Warszawy, mogło się więc zdarzyć, że to właśnie żołnierze konspiracji. A może to po prostu cywile z innych okolic, może przyszli na roboty leśne?
Nie było czasu na rozmyślania. Cywile jak na komendę wyjęli pistolety maszynowe spod płaszczy i zasypali akowców kulami.
Zginęli:
  1. ppor. Marian Grobelny ps. „Macher”
  2. ppor. Stefan Kruszyński ps. „Dołęga”
  3. plut. pchor. Julian Beer ps. „Pierwotny”
  4. sierż. Stefan Leszczyński ps. „Ezel”
  5. kpr. Wiesław Kowalewski ps. „Rydz”
Żandarmi rozkazali mieszkańcom Sierakowa położyć poległych w koleinach drogi, tak aby rozjechały ich wozy, po czym zabrali broń poległym i pośpiesznie odjechali do Zaborowa, bojąc się spotkania z „leśnymi”.

Pogrzeb poległych

Nie docenili jednak Niemcy patriotyzmu, odwagi i bohaterstwa mieszkańców Sierakowa. Ledwie żandarmi zniknęli, niepomne niebezpieczeństwa represji miejscowe kobiety, m.in.: Władysława Salwowska-Dudek, Regina i Eugenia Makowskie, Zofia Orzechowska i Halina Wasilewska, przeniosły zwłoki do pobliskiego, niewykończonego budynku i przykryły je polnymi kwiatami jaśminu i maków, tworząc piękny biało-czerwony sztandar, który spowił ciała poległych.
Dowódca rejonu, kpt. „Szymon”, po otrzymaniu meldunku o wydarzeniu, wydał rozkaz pochowania poległych na cmentarzu wojskowym w Laskach. Por. „Zetes”, w trybie alarmowym mobilizował 1. kompanię. 160 żołnierzy z wydobytą ze skrytek bronią zebrało się w Opaleniu. Mieli ubezpieczać pogrzeb, gotowi do zbrojnego starcia, gdyby Niemcy próbowali przeszkodzić. Marszem ubezpieczonym kompania „Zetesa” przeszła do Sierakowa. W tym czasie żołnierze poległego ppor. „Machera” przygotowali groby na cmentarzu.
Późną nocą ruszył kondukt żałobny. Na dostarczonych samorzutnie przez mieszkańców Sierakowa wozach, ozdobionych kwiatami, złożono ciała poległych. W jasną, czerwcową noc żołnierze podziemia odprowadzili swoich dowódców. Ubezpieczając zbrojnie, spełniali jednocześnie rolę honorowej asysty wojskowej. Powozili Szczepan i Władysław Urbańscy.
Po przybyciu na cmentarz, towarzysze broni zdjęli z wozów zwłoki poległych i złożyli je w grobach. Nie było czasu na przygotowanie trumien, twarze poległych przykryto kwiatami. Por. „Zetes” zarządził minutową ciszę.
Akcja dobiegła końca. Już świtało, gdy zbrojne oddziały maszerowały do miejsc wyjścia, w celu zabezpieczenia i ukrycia broni. Wszyscy uczestniczący w pogrzebie wracali z ciężkim sercem i w głębokim żalu. Ale jednocześnie z dumą, że oto w okupowanym kraju żołnierze Armii Krajowej mogą być pochowani z godnością, w asyście wojskowej, na wojskowym cmentarzu. Tego faktu nie mogły już wykreślić zdarzenia, które po tym nastąpiły, a może nawet podkreśliły jego doniosłość.
Nazajutrz żandarmi zjawili się w Sierakowie i gdy dowiedzieli się o pogrzebie, rozkazali wykopać ciała i zakopać je za murem cmentarza przy drodze.
Dowództwo rejonu nie chciało dawać Niemcom szansy na kolejne bezczeszczenie zwłok, ludność okoliczna, chcąc zapewnić szacunek ciałom, zakopała je za murem cmentarza.
Polegli w Sierakowie spoczęli ponownie na cmentarzu po wojnie.

Marian Grobelny

Poniższy życiorys stanowi skróconą i nieznacznie uzupełniona wersję życiorysu zamieszczonego w opracowaniu: Józef Krzyczkowski, Konspiracja i powstanie w Kampinosie 1944, Warszawa 1962.
Marian Grobelny urodził się 17 marca 1907 roku w Kobylinie koło Krotoszyna, w domu przy ul. Bahnhofstrasse 179 (obecnie Al. Powstańców Wielkopolskich nr 25), w rodzinie mistrza kowalskiego Jana Nepomucena i Joanny z Szukalskich (Szókalskich) z Dobrzycy. Miał 3 braci i 3 siostry.
Marian rozpoczął w roku 1913 edukację szkolną, jeszcze w pruskiej Katolickiej Szkole Miejskiej w Kobylinie, gdzie na lekcjach obowiązywał język niemiecki. Rok później wybuchła I wojna światowa. W tym wojennym okresie dwaj starsi bracia Mariana, jako poddani pruscy, ukończywszy 18 lat, zostali zmobilizowani do służby wojskowej: Józef Kazimierz w 1917 roku, a rok później Stanisław.
Najstarszy brat, Józef Kazimierz, po powrocie z wojny i ojciec Nepomucen byli powstańcami wielkopolskimi.
Marian Grobelny naukę szkolną ukończył w 1921 roku już w polskiej 7-klasowej Szkole Powszechnej w Kobylinie. Następnie kontynuował naukę w Seminarium Nauczycielskim w Krotoszynie i Lesznie, które ukończył w 1926 roku.
Początkowo, jako tymczasowy nauczyciel, pracował w publicznych szkołach powszechnych w Rynarzewie i Kcyni w powiecie szubińskim, skąd z dniem 31 lipca 1928 roku został zwolniony z powodu powołania do wojska.
Służbę wojskową odbywał w 3. kompanii strzeleckiej Batalionu Podchorążych Rezerwy Piechoty Nr 7 w Śremie, w okresie od lipca 1928 roku do 15 czerwca 1929 roku.
Po odbyciu służby wojskowej kontynuował jeszcze pracę nauczyciela w Kcyni, skąd na mocy decyzji Kuratora Okręgu Szkolnego Poznańskiego został mianowany z dniem 1 lutego 1930 roku nauczycielem w Białożewinie (pow. żniński).
1 września 1930 roku otrzymał nowe stanowisko nauczyciela i kierownika Publicznej Szkoły Powszechnej w Wybranowie koło Janowca Wielkopolskiego (pow. żniński) i na tej posadzie pozostał do września 1939 roku.
W 1939 roku został zmobilizowany do 3. kompanii karabinów maszynowych „Janowiec” Żnińskiego Batalionu Obrony Narodowej w Janowcu Wielkopolskim ze stopniem wojskowym plutonowy podchorąży. Kompania ON „Janowiec”, dowodzona przez kpt. Jana Mikołajczaka, walczyła w wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku w składzie batalionu ON „Żnin” typu fortecznego, który obejmował swym działaniem powiat żniński.
W kampanii wrześniowej uczestniczył w najcięższych walkach nad Bzurą oraz na skraju Puszczy Kampinoskiej. Po kapitulacji krótko przebywał w niewoli niemieckiej, skąd w październiku – z nałożonym aresztem domowym – powrócił do Wybranowa.
Na rozkaz władzy niemieckiej, 5 grudnia 1939 roku, wraz z siostrą Nepomuceną Grobelną i państwem Wiśniewskimi, został wysiedlony transportem kolejowym z Gniezna do Wólki Czarnińskiej koło Mińska Mazowieckiego.
W międzyczasie Kazimierz Wiśniewski – nauczyciel z Janowca Wielkopolskiego, ciężko ranny podczas walk w Puszczy Kampinoskiej, leczył się w szpitalu wojennym zorganizowanym na terenie Zakładu dla Niewidomych w Laskach koło Warszawy. Podczas odwiedzin rannego przyjaciela w marcu 1940 roku Grobelny otrzymał propozycję pracy na terenie Zakładu dla Niewidomych w Laskach. Początkowo pracował fizycznie w szpitalu, później jako furman, wożąc towary z Lasek do Warszawy, wyrabiał szczotki, w końcu został magazynierem.
Jednocześnie podjął aktywną działalność w organizowaniu pomocy ukrywającym się żołnierzom września i przy założeniu cmentarza wojennego w Laskach.
Gdy w początkach 1940 roku w okolicznych miejscowościach zaczęły powstawać komórki konspiracyjne, był jednym z inicjatorów, wraz z ppor. Zygmuntem Sokołowskim ps. „Zetes”, kpr. pchor. Andrzejem Lechem Borakowskim ps. „Leszek", Marianem Owczarzakiem ps. „Rumiany'” i innymi, utworzenia pierwszych tzw. „piątek” w Zakładzie dla Niewidomych w Laskach i odtąd występował pod pseudonimem „Macher".
Pod względem organizacyjnym podlegał dowódcy Rejonu VIII (Łomianki) w Obwodzie VII („Koleba”, „Obroża”) Okręgu Warszawskiego ZWZ-AK, którym od początku 1940 roku był por. Mieczysław Niedzielski ps. „Andrzej”, a od września 1941 roku kpt. rez. Józef Krzyczkowski ps. „Szymon”.
Do końca 1941 roku pełnił „Macher” funkcję dowódcy plutonu w 1. kompanii ppor. Zygmunta Sokołowskiego ps. „Zetes”. Kiedy w 1942 roku przystąpiono w „Obroży” do tworzenia tzw. oddziałów liniowych, został dowódcą 3. kompanii.
Z dniem 1 lipca 1943 roku mianowany podporucznikiem piechoty. W listopadzie 1943 roku, żeby uniknąć aresztowania, opuścił Zakład dla Niewidomych i odtąd z legitymacją wystawioną na nazwisko Marian Szukalski udawał, że pracuje w urzędzie gminnym w Młocinach.
Po odwołaniu w styczniu 1944 roku plut. pchor. Bernarda Freislebena ps. „Bernard” ze stanowiska dowódcy Oddziału Dywersji Bojowej, Oddziału Specjalnego „Łęgów” w Rejonie VIII Kedywu Okręgu Warszawskiego AK, został mianowany jego kolejnym dowódcą, pozostając nadal dowódcą 3. kompanii liniowej I batalionu. Jako dowódca dywersji, poza swym „osobistym” pseudonimem „Macher”, używał odtąd pseudonimu „Egzekutor”, przynależnego mu ze względu na pełnioną funkcję.
Jednocześnie, z ramienia komendanta Rejonu VIII, sprawował jeszcze dodatkowe dowództwo i opiekę nad oddziałem „leśnych” utworzonym na przełomie 1943 i 1944 roku z żołnierzy tzw. „spalonych” i zagrożonych aresztowaniem, kwaterujących w bunkrach na Strzeleckich Łąkach koło Sierakowa (Puszcza Kampinoska). Oddział ten, składający się początkowo z kilku, rozrósł się do około 30 partyzantów, dowodzony był bezpośrednio przez pchor. Antoniego Frydrycha ps. „Parys”, ale pod względem operacyjnym podlegał ppor. „Macherowi”, „Egzekutorowi”, do czasu jego śmierci, i brał też udział wspólnie z OS „Łęgów" w akcjach dywersyjno-bojowych pod jego dowództwem na terenie Rejonu VIII.
Oddział „Machera”, „Egzekutora” przeprowadzał różne akcje sabotażowe na szkodę okupanta. Ostatnią taką akcją, którą bezpośrednio dowodził w dniu 22 czerwca 1944 roku, było przechwycenie samochodu z mleczarni w Julianowie i rekwizycja 63 baniek z mlekiem i masła, które później rozdano wśród miejscowej ludności. Niezbyt długo pełnił te odpowiedzialne funkcje, bowiem w drodze na inspekcję oddziału partyzanckiego na Strzeleckich Łąkach poległ w sobotę 24 czerwca 1944 roku wraz z 4 żołnierzami Armii Krajowej w zasadzce zorganizowanej przez żandarmów z Zaborowa na skraju wsi Sieraków. Spoczywa na Cmentarzu Wojennym w Laskach, w kwaterze Pięciu Poległych w Sierakowie.

Uzupełnienia

23 czerwca 2013 roku odbyła się druga edycja inscenizacji historycznej pt. Pamięci Poległych Pięciu z Sierakowa. Organizatorzy:
  • Urząd Gminy Izabelin,
  • Grupa „Kampinos” Armii Krajowej
  • Fundacja Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska,
  • Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Wolf”.
Wystąpili:
  • Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Wolf”,
  • Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Bluszcz”,
  • Grupa Młodzieżowa Armii Krajowej „Kampinos”.
Pomoc techniczna, nagłośnienie i zabezpieczenie terenu:
  • Gminne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji „Mokre Łąki”,
  • Ochotnicza Straż Pożarna Izabelin,
  • Ochotnicza Straż Pożarna Laski, Pluton Strzelecki1408 im. mjr. Bronisława Kamińskiego.
Broń:
  • BTS Hunter Włodzimierz Rapkiewicz
Pojazdy:
  • Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach,
  • Stanisław Szymański.

Zdjęcia i filmy

5 poleglych
VIII Rejon VII Obwodu „Obroża” Okręgu Warszawskiego AK

5 poleglych
Ppor. Marian Gabriel Grobelny ps. „Macher” (ze zbiorów rodzinnych)

5 poleglych
Pamiątkowe zdjęcie 3. Kompanii Szkoły Podchorążych Rezerwy Nr 7 w Śremie. Marian Grobelny stoi w trzecim rzędzie od góry, drugi z lewej (zdjęcie z 1929 roku, ze zbiorów rodzinnych)

5 poleglych
Krzyż postawiony przez ludność w Laskach w miejscu, gdzie Niemcy kazali pogrzebać pięciu poległych

65 poleglych
Tabliczka umieszczona obok pomnika.
Wiersz autorstwa por. Tadeusza Budzyńskiego, żołnierza AK z Izabelina

5 poleglych
Tablica upamiętniająca postać byłego nauczyciela, kierownika szkoły, który uczył w niej w latach 1930–1939 – Mariana Grobelnego. Tablica umocowana na frontowej ścianie budynku szkolnego nieczynnej obecnie Szkoły Podstawowej w Wybranowie
http://www.stankiewicze.com/index.php/index.php?kat=30&sub=396

8 5 poleglych
Tabliczka zamocowana na przecięciu krzyża na grobie ppor. Mariana Grobelnego ps. „Macher” w kwaterze Pięciu Poległych w Sierakowie, fot. Michał Gasiorowski (styczeń 2015 roku)

5 poleglych
Tablica upamiętniająca mieszkańców Sierakowa
http://mosakowepodroze.blogspot.com/2014/08/kamien-uanow-jazowieckich-podejscie.html

5 poleglych
Partyzanci VIII Rejonu polegli w zasadzce 24 czerwca 1944 roku. Obraz autorstwa kpt. Tadeusza Budzyńskiego
http://www.akkampinos.pl/tadeusz-budzy-ski.html


Pięciu Poległych z Sierakowa – Inscenizacja 2013 roku (Sieraków 1944)


Pamięci Pięciu Poległych z Sierakowa


Pamięci Pięciu Poległych z Sierakowa

5 poleglych
Uroczystości pod pomnikiem (22 czerwca 2014 roku)

Piśmiennictwo

  1. Jacek Zygmunt Sawicki, VII Obwód Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej „Obroża”, Warszawa 1990.
  2. Józef Krzyczkowski, Konspiracja i powstanie w Kampinosie 1944, Warszawa 1962.
  3. Krotoszyn i okolice: opracowania i materiały źródłowe, t. XI, red. Józef Zdunek, Krotoszyn 2015.
  4. http://www.tmibzk.krotoszyn.pl/o-tmibzk/wydawnictwa
  5. http://www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos/381.html
  6. http://www.akkampinos.pl/relacja-4.html
  7. http://www.stankiewicze.com/index.php/index.php?kat=30&sub=396
  8. http://dadas.pl/sierakow-pomnik-przy-drodze-laczniczek-ak/
  9. https://dobroni.pl/n/pamieci-pieciu-z/10887
  10. http://izabelin24.pl/artykul/pamieci-pieciu-z-sierakowa/4939
  11. http://forum.tradytor.pl/viewtopic.php?t=5721
  12. https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP8FK5
  13. http://www.mazowieckieobserwatorium.pl/przewodniki/pdf/przewodnik-warszawskizachodni.pdf